piątek, 1 stycznia 2016

176. Postanowienia noworoczne na rok 2016

Kilkanaście godzin temu hucznie powitaliśmy pierwszy dzień Nowego Roku. Mam nadzieję, że każdy z Was bawił się świetnie, bo pozytywne nastawienie  na nowe wyzwania to podstawa. Dla niektórych nieodłącznym elementem każdego roku jest zabawa sylwestrowa, dla innych postanowienia noworoczne. Moje podejście do nich jest proste - jeżeli się nie uda to trudno, nie ma co się przejmować, ale będę robić co się tylko da, aby nie poddać się tak łatwo. Chciałabym przedstawić Wam kilka moich celów, które zamierzam osiągnąć w 2016 roku. Zapraszam :) 


1. Używać regularnie kosmetyków - czy tylko ja mam problem z tym, by codziennie używać np. kremów do twarzy, balsamów, odżywek do włosów? Produktów mi nie brakuje, ale jakaś tajemnicza siła sprawia, że zapominam ich stosować. Pewnie dlatego, że jestem osobą, która jak nie widzi natychmiastowych rezultatów to się poddaje. Nie tym razem moi mili!

2. Pić 2 litry wody dziennie - przechodząc przez wszelkie badania lekarskie, które miały na celu wyszukać przyczynę moich wielu dolegliwości, oboje z lekarzem doszliśmy do wniosku, że wszystko to może być spowodowane....odwodnieniem. Często zapominam o tym, jak woda jest ważna dla naszego organizmu i potrafię przeżyć dzień bez kropli jakiegokolwiek napoju.

3. Pisać posty częściej - pod koniec wcześniejszego roku poległam. W grudniu napisałam tylko 1 posta. Dlaczego? Najpierw zaliczenia na studiach, potem wyjazd do rodziców i... niespakowanie do walizki kabla do aparatu. Brawo ja! 14 postów czeka na wgranie zdjęć i jeszcze chwilę poczeka, bo po przyjeździe mam kolejny maraton zaliczeń.
Bardzo lubię tutaj pisać, więc postaram się być częściej i wprowadzić stopniowo nowe, ciekawe serie :)


4. Ograniczyć niezdrowe jedzenie - nie robię tego, bo jest to modne. Nie potrzebuję też schudnąć. Robię to tylko dla swojej satysfakcji. Dlatego użyłam czasownika "ograniczyć", a nie "wyeliminować". Odkąd jestem na studiach, ilość zjedzonych fast foodów znacznie się zwiększyła (chociaż jestem z siebie dumna, że nie piję energetyków i nie jem zupek chińskich). W tym roku mówię dla tego jedzenia STOP. Nie będę się też zmuszać. Jeżeli złapie mnie wielka ochota na batonika to zjem go bez wahania ;))
 
5. Zarządzić weekendy (bądź niedziele) tylko dla siebie - ostatnio moi bliscy stwierdzili, że mam wielkie skłonności do pracoholizmu i jeżeli nie zniszczę tego w zarodku, czyli podczas studiów, to mogę źle skończyć. Szczerze? Sama ostatnio to zauważyłam. Prawie zawsze mój dzień wygląda w taki sposób: przybiegam wieczorem z zajęć, biorę do jedzenia to, co leży na wierzchu (często pomijam ten punkt), zamykam się w pokoju i zajmuję się sprawami związanymi ze studiami i nie tylko, nagle patrzę w zegarek i doznaję szoku, że już dawno po północy, szybko biorę prysznic i kładę się spać. Jestem świadoma tego, jak niszczy to moje zdrowie, zarówno fizyczne jak i psychiczne, więc chcę wykorzystać chociaż jeden dzień w tygodniu tylko i wyłącznie na odpoczynek i przyjemności.

6. Zacząć ćwiczyć - nie codziennie, nie na siłowni, nie dla efektów. Pamiętam, jak w dzieciństwie uprawianie sportów sprawiało mi wiele przyjemności. Jednak przez kilka traumatycznych przeżyć rzuciłam to wszystko i przestałam robić cokolwiek. Dojrzałam do tego, by zmierzyć się ze swoimi koszmarami, więc wracam do ćwiczeń. Jeżeli pojawią się tego jakieś efekty, to super, jednak i bez nich będę zadowolona z faktu, że robię coś, co kocham :)


7. Częściej robić zdjęcia - jestem z moim chłopakiem ponad 4 lata, a mamy tylko 2 wspólne zdjęcia. Smutne, prawda? W tym roku jednak postanawiam sobie, że będę dokumentować najważniejsze wydarzenia w moim życiu, by móc stworzyć za kilka lat olbrzymi album. Trzymajcie za mnie kciuki, bo jest to dla mnie ważne :))

8. Utworzyć słoik wspomnień - ten punkt jest bardzo zbliżony do poprzedniego. Też ma na celu dokumentowanie wspomnień. Chętnie otworzę taki słoik w gorsze dni i poprzypominam sobie najpiękniejsze chwile :)

9. Skończyć z przeklinaniem - kto by pomyślał, że taka osóbka jak ja zacznie przeklinać. NADMIERNIE przeklinać. Gdzie się podziała moja (jak sądzą inni) niewinność? Nie chcę w tej kwestii się tłumaczyć, chcę z tym skończyć, i TYLE W TEMACIE ;))


A wy tworzycie swoją listę postanowień? Jeżeli tak, to co w niej zawarliście? :)

7 komentarzy: