wtorek, 22 grudnia 2015

175. Moja kosmetyczna chciejlista

Niestety, ze względu na to, że ostatnio czas przecieka mi przez palce, nie wyrobiłam się z postami dotyczącymi inspiracji na świąteczneprezenty. Trochę szkoda, bo moja głowa ostatnio wykazuje się wielką kreatywnością. Jednak by sobie to zrekompensować, postanowiłam stworzyć "chciejlisty", czyli zbiór rzeczy, które chciałabym przygarnąć. Prawdopodobnie podzielę te posty na kategorie, by każdy mógł zajrzeć do działu, który go interesuje. Dzisiaj stworzyłam listę kilku kosmetyków, które chciałabym przetestować. Jesteście ciekawi? Jeżeli tak, to zapraszam do dalszej części wpisu :)

1. Szczotka Tangle Teezer - o tym produkcie słyszał prawie każdy. Gdzie tylko nie zajrzałam, wszędzie pojawiały się pozytywne recenzje. Wiele dziewczyn traktuje tę szczotkę jako wybawienie w rozczesywaniu włosów. Nie jestem w pełni do tego przekonana, ponieważ mam bardzo gęste i grube włosy. Kiedyś miałam podróbkę (sprzedawana była ze skrzypem) i tworzyła na mojej głowie dużo kołtunów. Sama sobie tego produktu nie kupię, ale chętnie bym otrzymała ją w prezencie ;)
2. Pędzle do makijażu Hakuro - zastanawiałam się jeszcze nad pędzlami Real Techniques, ale te wygrały. Dlaczego? Jakoś te wzbudzają we mnie większe zaufanie. Mam teraz jakiś chiński zestaw pędzli, ale te większe do niczego się nie nadają. Wiem, że te pędzle do tanich nie należą, ale ja używam ich niewiele, więc fajnie byłoby zainwestować w coś lepszego.
3. Podkład Revlon Colorstay - moja cera należy do bardzo problematycznych i niestety wymaga dużego krycia. Podobno tym podkładem mogę uzyskać wszystko to, czego oczekuję od takiego produktu. Tylko czy znajdę kolor dla siebie? Czy są odcienie dla totalnych bladziochów? A może wiecie, czy można zdobyć próbki? Niezbyt lubię kupowanie podkładów w ciemno, najczęściej to się kończy wielkim rozczarowaniem.
4. Nivea, Lip butter - miałam raz okazję go kupić, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam. Gdy tylko wykończę zapas balsamów do ust, na pewno się w niego zaopatrzę.
5. EOS, balsam do ust - balsam znany na całym świecie. Chciałabym zobaczyć, czy wart jest takiej sławy.
6. Gumki Invisibobble - kolejny dziwny produkt, który jest uwielbiany przez większość vlogerek. Fajnie by było, gdyby dobrze trzymały moje włosy i ich nie wyrywały. Jednak czy to wszystko jest możliwe, jeżeli ma się dużą ilość włosów?
7. Maybelline Color Tattoo - cieni nigdy dość ;). Odkąd zobaczyłam je na blogach, zapragnęłam je mieć. Najbardziej interesują mnie numery: 93, 91, 98, 35, ale inne też chciałabym przetestować.

8. Golden Rose, pomadki Velvet Matte - małymi krokami zaczynam się przekonywać do koloru na ustach. Ostatnio widziałam, że otworzyli u mnie stałą wysepkę Golden Rose, więc na pewno się tam pojawię, by przyjrzeć się kolorom bliżej
9. L'Biotica Biovax, maseczka do włosów - produkty te głównie urzekły mnie opakowaniami. Czy nie są piękne? Mogę w sekrecie powiedzieć, że Święty Mikołaj spełni moją małą zachciankę i dostanę jedną z nich. Używałyście ich? Jeżeli tak, to jak się spisują? :)
10. Catrice, kamuflaż w płynie - podobno ma być odpowiednikiem wersji w słoiczku. Poprzednik sprawdza się u mnie dość dobrze, więc będę miała dość duże wymagania. Jestem ciekawa, jak jest z kolorystyką, ponieważ tradycyjna jedynka jest lekko na mnie za ciemna.
11. Rimme, Stay matte, puder do twarzy - kolejny produkt, o którym pisała prawie każda blogerka. Jako osoba z tłustą cerą potrzebuję dość dobrego matu, jednak bez efektu ciastka.
12. Paletki Sleek - jak to ja, wolę kupić jakiś produkt dopiero wtedy, gdy szał na niego zniknie. Jest tyle wersji tych paletek, że aż ciężko się zdecydować na jakiś konkretny.
13. Too Faced, Chocolade Bar - mamy tutaj już coś droższego ;). Przyznam się, że głownie urzekły mnie w niej kolory i kształt tabliczki czekolady, którą uwielbiam. Czy warto zaoszczędzić i kupić tę paletę? :)
14. Golden Rose, Matte Crayon - firma reklamuje się, że te kredki są ulepszoną wersją serii velvet matte. Więc skoro tamte pojawiły się na mojej chciejliście, to te też muszą mieć tutaj swoje 5 minut :)

A Wy co chciałybyście przetestować? :)

8 komentarzy:

  1. Invisibubble polecam, bo świetnie trzyma włosy a ich nie niszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzą, bo mam zamiar sobie je kupić :)

      Usuń
  2. Balsamy EOS jest dostępny w Douglas teraz ;) a z tej Twojej listy mam prawie wszystko :D maska z biovax najlepsza to keratyna + jedwab.. ja mialam zniszczone włosy.. a jak użyłam jej to dużo osób mówiło że mam nowe włosy :D a z GR polecam kredki do ust są mega!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że są tam dostępne. Jak tylko zużyję zapasy, to sięgnę po ten balsam :)

      Usuń
  3. Fajna wishlista, polecam Ci pędzle Hakuro, nie są wcale tak drogie jeśli weźmiesz pod uwagę że potrzeba ich tylko kilka a będą służyć długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie maluje nikogo oprócz siebie, do tego nie robię sobie wielkiego makijażu typu róż, bronzer, więc może się skuszę na urodziny ;)

      Usuń