czwartek, 1 października 2015

166. Spektakl Naruto - moje wrażenia

Naruto jest to anime, które towarzyszyło mi przez całe życie i wiele mu zawdzięczam. Dzięki niemu odnalazłam zainteresowanie kulturą japońską, poznałam wielu wspaniałych ludzi i przede wszystkim zakochałam się w niesamowitym chłopaku, z którym jestem do dziś. Niestety, nic nie trwa wiecznie. Dla osób zainteresowanych wieść o tym, że Naruto wielkimi krokami zmierza ku końcowi, nie jest obca. Aby podziękować Mashashiemu Kishimoto za kilkanaście lat doskonałej rozrywki, postanowiono utworzyć sztukę teatralną przedstawiającą fabułę pierwszej serii anime. Jakie są moje wrażenia? Jeżeli chcecie się dowiedzieć, to zapraszam do dalszej części postu :)

Na początek chciałabym zaznaczyć, że to moje drugie podejście do oglądania rzeczywistych adaptacji anime. Pierwsze nie zakończyło się pozytywnie - po obejrzeniu Dragonball Evolution, gdzie powiązania fabuły nie było prawie w ogóle, a aktorzy w żaden sposób nie przypominali bohaterów anime, zwątpiłam w takie produkcje i nie chciałam sobie nigdy więcej niszczyć wyobrażenia o ulubionych seriach. Jednak to, że jestem wielką fanką Naruto wygrało i po znalezieniu w sieci całego spektaklu, postanowiłam zaryzykować. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że to były bardzo przyjemnie spędzone 2 godziny <3.

Jak pisałam już na wstępie, spektakl miał na celu przedstawienie wydarzeń związanych z pierwszą serią Naruto. Niektóre wątki jednak zostały pominięte (np. brakuje egzaminu na Chuunina), bądź lekko zmienione (np. przedstawianie się członków drużyny 7). Nie uważam,  żeby był to minus, wręcz przeciwnie, fajnie jest zobaczyć inną interpretację. Jeżeli jesteś osobą, która oglądała serię anime, to można śmiało obejrzeć spektakl bez napisów (ja wszystko rozumiałam, dialogi pozostawały najczęściej niezmienione). Według mnie wszystkie osoby, które pracowały przy tym projekcie, zasługują na medal i oklaski. Zadbano o to, by być jak najbliżej oryginałowi i to im się udało (stroje, dialogi, nawet głosy aktorów były bardzo zbliżone dotych z serii anime). Jak to zawsze w Naruto bywa, muzyka jest na bardzo wysokim poziomie i ułatwia nam oglądanie.

Podsumowując: uważam, że przez bardzo długi czas nic nie przebije tego spektaklu. Mogę polecić go każdej osobie, która tak jak ja bardzo lubi Naruto.


Mieliście kiedyś do czynienia z Naruto? Jakie był Wasze wrażenia?
Zapraszam również na:

4 komentarze:

  1. Sama jestem bardzo ciekawa:) i chętnie bym obejrzała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam linka do spektaklu - niestety nie ma napisów :<

      Usuń
  2. Nie oglądałam, ale ciekawie to wygląda. :D

    OdpowiedzUsuń