niedziela, 13 września 2015

162. Lissa Price "Starter"

Hej. Z powodu tego, że nie przepadam za pisaniem wstępów i rzadko wychodzą mi takie, z których byłabym zadowolona, chciałabym się na początku podzielić z Wami jednym ogłoszeniem.
Miałam pojawiać się teraz na blogu regularnie, wpisy miały być co drugi dzień, ale oczywiście coś musiało zniszczyć moje plany. W mieszkaniu, w którym teraz jestem, są duże problemy z internetem, a dokładnie z wi-fi, przez co nie mam możliwości korzystania z komputera. Nie wiem, jak długo potrwa taka sytuacja (przedłużanie umowy nie jest takie proste jak myślałam, zwłaszcza że żądamy wymiany sprzętu). Dlatego z góry przepraszam za nieobecność i postaram się wpisy publikować jak najczęściej, ale nie jestem w stanie nic obiecać.

Z racji tej sytuacji mogę zająć się innymi przyjemnościami. Dosłownie 5 minut temu udało mi się przeczytać książkę (hurra!), więc korzystam z okazji, by móc Wam o niej powiedzieć. Zapraszam :)

Callie straciła swoich rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich w wieku między 20 a 60 lat. Ona i jej młodszy brat, Tyler, uciekają, żyjąc jako osadnicy razem z ich przyjacielem Michaelem i walczą ze regenatami, którzy byliby w stanie zabić ich choćby dla ciastka.

Jedyną nadzieją Callie jest „Prime Destinations”, niepokojące miejsce w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Old Man. Ukrywa on nastolatków, aby wypożyczyć ich ciała Enders’om – seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pieniądze utrzymają ją, Tylera i Michaela żywych, więc zgadza się być dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie ma awarię i Callie budzi się w życiu Helen – kobiety, która wypożyczyła jej ciało. Mieszka w jej domu, jeździ jej samochodami i umawia się z wnukiem senatora. Wszystko wygląda jak w bajce, dopóki Callie nie odkrywa, że Helen zamierza robić coś więcej, niż tylko imprezowanie – a plany Prime Destinations są dużo gorsze niż Callie mogła sobie kiedykolwiek wyobrazić… 


 Po tę książkę sięgnęłam przypadkiem. Patrząc na okładkę, dostrzegłam tajemniczość i rozwijającą się technologię. Spodobała mi się swoją skromnością, nigdy nie przepadałam za przepychem. Książka zawiera równo 400 stron akcji. Przeczytanie jej zajęło mi 2 dni. Jakie są moje odczucia? Historia bardzo mnie wciągnęła i muszę przyznać rację, że dla fanów "Igrzysk Śmierci" będzie odpowiednia (sama nim jestem). Nie było momentów, przy których bym się nudziła. Akcja rozgrywała się powoli, ale to tylko dlatego, by móc zwrócić uwagę na szczegóły, które są niezbędne do zrozumienia działalności banku ciał. Osobiście bardzo polecam i nie mogę się doczekać, kiedy w moje łapki wpadnie druga część :)

A Wy co ostatnio przeczytałyście?
Zapraszam na mój:


6 komentarzy:

  1. Jedna z niewielu młodzieżówek jakie przypadły mi do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę szybko znaleźć część drugą :)

      Usuń
  2. Ta książka zbiera dobre recenzje. Widzę, że i Tobie się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam wczoraj, że opinie są całkiem dobre. :)

      Usuń
  3. Ostatnio się leniłam i nie czytałam :( książki nie za, zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbuję wziąć się w garść i nie leniuchować :D

      Usuń