czwartek, 3 września 2015

160. Marion SPA, Głęboko oczyszczająca maska na twarz

Recenzja maseczki firmy Marion powinna pojawić się 2 dni temu, ale oczywiście czas mi na to nie pozwolił. Teraz jestem już w mieszkaniu, który po długiej nieobecności troszkę się "zapuścił", więc od rana biegam ze ścierką, szczotką i innymi możliwymi środkami czystości. Mimo, że jeszcze jest kilka rzeczy do zrobienia, mój mózg uznał, że to jest idealny dzień, by coś napisać. Znajome?
Przechodząc do tematu. Maseczkę kupiłam w osiedlowej drogerii, oczekując od niej oczyszczenia mojej skóry, która przechodzi ostatnio trudny okres. Czy jej się to udało?

Słowa producenta:
Głęboko oczyszczająca maska idealnie dopasowana do kształtu twarzy, działająca na zasadzie peelingu enzymatycznego. Dzięki zawartości aktywnego enzymu keratolicznego dokładnie usuwa zrogowaciałe komórki naskórka bez konieczności tarcia podczas stosowania maseczki. Maska wzbogacona została o ekstrakt z brzoskwini, który zmiękcza naskórek, delikatnie ściąga rozszerzone pory skóry, działa odświeżająco i regenerująco. Dodatkowo zawarta alantoina przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka, zapewnia optymalne nawilżenie, łagodzi podrażnienia oraz powoduje wygładzenie skóry. Niezwykle wygodna w użyciu maska polecana jest dla każdego rodzaju cery. Hipoalergiczna kompozycja zapachowa. 

Skład: 

Moja opinia:
Oczyszczające maseczki zawsze kojarzyły mi się tylko z formą peel-off lub zastygające na skórze. Byłam ciekawa, jak zadziała do tego celu maseczka w płatku. 
Gdy wyjmujemy produkt z opakowania, możemy nieźle się zdziwić. Dlaczego? Maseczka jest tak mocno nasączona, że ściekała mi po całych dłoniach. Delikatnie wycisnęłam płat nad umywalką i nałożyłam na twarz. Niestety, nie chciała ze mną współpracować tzn. nie  trzymała się skóry, więc obowiązkowe było poprawianie jej co kilkanaście sekund. Zapach nie wszystkim może się spodobać, jest sztuczny i z naturalną brzoskwinią nie ma nic wspólnego. Co do działania - maseczka jest przeciętna. Widać jedynie lekkie zmatowienie i wygładzenie skóry. Produkty tej firmy są ogólnie dostępne, z tego co pamiętam to są w Naturze, nie jestem pewna co do Rossmanna. Podsumowując, wydanie pieniędzy na tę maseczkę było złym pomysłem.

Czy macie coś z firmy Marion? Co sądzicie o kosmetykach z tej firmy? :)
Zapraszam również na:

14 komentarzy:

  1. Z Marion lubię maskę peel off :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam dwóch, nie wiem czy myślę o tej samej co Ty :)

      Usuń
  2. Marion ma całkiem fajne kosmetyki muszę przyznać. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mało kosmetyków miałam z tej firmy, ale będę testować :)

      Usuń
  3. Nie znam jeszcze tej firmy, ale chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Mariona bardzo lubię olejki do włosów z serii orientalnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam, ale chcę wypróbować :)

      Usuń
  5. nie znam, jej, lubię maski Peel-off:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam maski peel-off ale na mnie nie zrobiły dużego wrażenia

      Usuń
  6. nigdy mnie nie kusił zakup takiej maski, może dlatego, że ich wygląd mnie trochę śmieszy :) :P
    blog: optymistka. | fanpage

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rodzeństwo też śmieszy, mają niezły ubaw jak z nią chodzę po domu :D

      Usuń
  7. Nie miałam, ale też nigdy mnie nie kusiła :)

    OdpowiedzUsuń