wtorek, 25 sierpnia 2015

158. AA Shave & Care, Balsam do golenia 2 w 1 do częstego stosowania

Dzisiaj przyszedł czas na recenzję kolejnego kosmetyku, który kupiłam w osiedlowej drogerii w swoim mieście rodzinnym. Do golenia używam najczęściej pianek, uważam że tworzą idealny poślizg i są wydajne. Skuszona ceną (z 18 zł mogłam kupić ten produkt za 10 zł) postanowiłam zobaczyć, jak może się do tych zadań spisać balsam. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie, na internecie jak widzę jest bardzo mało recenzji, więc nie wiem, czy to jakiś nowy produkt, czy jest ciężko dostępny. Czy różni się od zwykłego balsamu do ciała? Zapraszam na recenzję :)

Słowa producenta:
Balsam do golenia 2 w 1 to innowacja łącząca w sobie funkcjonalność dwóch produktów: ułatwiającego golenie i pielęgnującego skórę po goleniu. Ten hybrydowy balsam oszczędza czas, zapewniając bezpieczne golenie i pielęgnację skóry w tym samym momencie.
Łatwe golenie - balsam zmiękcza włoski i pozwala na płynne przesuwanie się ostrza maszynki, zmniejszając ryzyko wystąpienia podrażnień oraz mikrourazów.
Pielęgnacja - już w trakcie golenia składniki aktywne łagodzą, odżywiają i nawilżają, pozostawiając skórę w dobrej kondycji.
Masło shea aktywnie stymuluje procesy regeneracji i odbudowy naskórka, wspierając skórę poddawaną częstemu goleniu.


Skład:

Moja opinia:
Opakowanie wizualnie jest skromne i nierzucające się w oczy. Posiada pompkę, która może ucieszyć wiele osób, w tym mnie. Nie ma żadnych problemów z wydobyciem resztek kosmetyku. Zapach jest delikatny, nie pozostaje na skórze po goleniu.  Tak jak zaleca producent, używałam go zarówno na suchą, jak i wilgotną skórę. Jakie są moje odczucia? Obie metody dawały odpowiedni poślizg dla maszynki, nie zdarzyło mi się ani razu zaciąć przy użyciu tego kosmetyku. Nie zauważyłam nawilżenia, jestem zdania że produkt, który jest spłukiwany po minucie lub dwóch nie jest w stanie poradzić sobie ze suchą skórą. Ja takiej nie mam na szczęście, więc efekt był ok. Dlaczego więc się z nim rozstaję na zawsze? 
Będąc ciekawa wyników eksperymentu, postanowiłam na jedną nogę nałożyć ten produkt, a na drugą zwykły balsam, którego aktualnie używam i...efekt był taki sam. Doszłam więc do wniosku, że nie warto przepłacać i nawet dobry balsam za kilka złotych może stać się dobrym produktem do golenia.

Znałyście ten produkt? Lubicie kosmetyki kilka w jednym?
Zapraszam również na:

12 komentarzy:

  1. Nie znam ale raczej nie korzystam z takich wynalazków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę zostać przy tradycyjnej piance :D

      Usuń
  2. nie znam, ale raczej mnie nie kusi taki wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog i super post :) zapraszam do mnie http://lostclaudia.blogspot.com/
    Jeśli ci się spodoba miło mi będzie jak zaobserwujesz a wtedy ja zrobię to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, na pewno wpadnę :)

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie, ale jednak wolę zwyczajny żel lub piankę do golenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, ja zawsze golę nogi podczas kąpieli bez żadnych "wspomagaczy", a potem wklepuje balsam i też jest ok :) Widocznie każdy ma inne rytuały. Pozdrawiam!
    www.jestemtereska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy mają inną skórę, ja pewnie takiej metody bym nie wytrzymała ;)

      Usuń
  6. Nigdy o nim nie słyszałam, ale raczej nie stosuję takich specyfików
    She Imagination - kliknij

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej, bo ten okazał się być niepotrzebny ;)

      Usuń