niedziela, 12 lipca 2015

150. Moje pierwsze podejście do visual novel - Narcissu 1st&2nd

Witajcie na moim blogu. Dzisiaj kolejny post dotyczący świata gier i anime. Wiem, że treść będzie przeznaczona dla bardzo wąskiego grona osób, ale chciałabym napisać kilka słów odnośnie Narcissu 1st&2nd, czyli gry z kategorii visual novel. Zapytacie pewnie, czym są te powieści wizualne? Są to gry utworzone najczęściej w Japonii, która charakteryzują się fabułą z pierwszoosobową narracją, obrazkami w stylu anime, pięknym podkładem muzycznym i niekiedy głosowym.

Warto zaznaczyć, że w tego rodzaju grach nie mamy zbytniego wpływu na rozwój fabuły. Co to oznacza? Naszym jedynym zadaniem jest wczucie się w emocje bohatera i czytanie historii.
Według mnie, jest to coś w stylu ebooka z podstawioną muzyką, a także głosem w dialogach.
W skrócie fabuła Narcissu polega na tym, że wcielamy się w anonimowego bohatera, który w wieku 20 lat dowiaduje się, że ma raka płuc. Zostaje on przetransportowany do hospicjum w szpitalu w Mito, Ibaraki. Tam poznaje kobietę o imieniu Setsumi, która uważa, że jest od niego starsza o kilka lat, mimo iż jej wygląd zewnętrzny na to nie wskazuje. Oboje wiedzą, że ich pobyt w tym miejscu oznacza, że ich choroba jest nieuleczalna i niedługo umrą. Oboje stwierdzają, że śmierć w szpitalu, bądź w domu jest zbyt smutna, dlatego decydują się na ucieczkę samochodem ojca bohatera. Druga część to prequel pierwszej części fabuły, gdzie wszystko toczy się wokół Setsumi, gdzie możemy poznać, co miało wpływ na charakter bohaterki. Więcej nie zdradzę. 
Na początku myślałam, że gra zanudzi mnie na śmierć, jednak zostałam pozytywnie zaskoczona. Muzyka a także głosy są świetnie dopasowane, ułatwiają nam wczucie się w emocje bohaterów. Fabuła chwyciła mnie za serce, skłoniła do refleksji o Bogu i o życiu a nawet na końcu doprowadziła do łez. Nie wymaga ona wiele czasu, jedną część przeczytałam podczas jednego wieczora. 
Podsumowując, jeżeli lubicie takie klimaty, uważam, że ten tytuł warto przejrzeć.


Słyszeliście kiedyś o visual novel?
Zapraszam również na:

4 komentarze:

  1. Niestety nie moje klimaty zupełnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak mówiłam, trafię do bardzo małej grupy osób, ale chciałam o tym napisać :)

      Usuń
  2. Ze dwa razy "grałam" kiedyś w opowieści tego typu, ale wkurzało mnie że akurat w tamtym przypadku było bardzo mało interakcji i trzeba było odczekać baaardzo dlugie fragmenty by móc podjąć jakąś decyzję (a ja lubię sprawdzać różne możliwe zakończenia itd). Akurat w przypadku tamtych VN był wpływ na fabułę, choć niewielki, istniały chyba 3 możliwe zakończenia a mnie się udało dojść tylko do dwóch, nie mam pojęcia co trzeba było zrobić by zobaczyć trzecie. Jednak wolę książki lub normalne gry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogłabym poznać tytuł tej gry? :)

      Usuń