piątek, 29 maja 2015

143. Mini projekt denko #3 2015

Zbliża się wielkimi krokami czerwiec - miesiąc stresu, nieprzespanych nocy, zmęczenia i zdawania wszystkich przedmiotów. Studia to nie jest taki łatwy etap w życiu, jaki się większości wydaje. Jak to wszystko się uspokoi, mam zamiar napisać kilka postów o tej tematyce, ale zobaczymy co czas pokaże. Dzisiaj postanowiłam podsumować moje ostatnie zużycia kosmetyczne. Jak zwykle nie jest ich dużo, ale mam ochotę już się tego pozbyć. Zapraszam :))


1. Facelle Sensitive, płyn do higieny intymnej - recenzja tutaj

2. Ziaja Liście Manuka, tonik zwężający pory na dzień/na noc - recenzja tutaj


3. Head&Shoulders, Szampon przeciwłupieżowy Apple Fresh - niestety, nie zdążyłam zrobić recenzji, ze względu na brak czasu i bunt aparatu. Dlaczego tego szamponu nie znoszę? Po drugim użyciu na mojej skórze głowy zaczęły pojawiać się podskórne gule. Nic nowego do pielęgnacji włosów nie stosowałam, więc to na pewno jest spowodowane tym szamponem. Z plusów mogę wymienić to, że ładnie pachnie (w opakowaniu), fajnie myje i pozostawia włosy świeże i miękkie.


4. Oriflame, Krem do rąk Harmony - jak za taką cenę bardzo fajny krem. Fajnie nawilża skórę, zostawiając na rękach zapach, którego nie potrafię określić (jest specyficzny dla tej serii). Do tego jest wydajne i niedrogie. Jak dla mnie warto spróbować i możliwe, że do niego wrócę.

5. Bielenda, Skin Clinic Profesional, Super Power Mezo Serum, Aktywne serum korygujące Anti-Age do cery mieszanej i tłustej, z niedoskonałościami - recenzja tutaj

6. Ziaja Kozie Mleko, krem pod oczy do skóry suchej, skłonnej do zmarszczek - jak dla mnie ulubiony krem. Jestem osobą młodą, która jeszcze nie potrzebuje zbyt wymagającego kremu pod oczy. Ładnie nawilża, jest wydajny, szybko się wchłania. Czego chcieć więcej?


7. Oriflame, żel pod prysznic Cocktails & the City Flirty Bella - produkt niedostępny w katalogu

8. Oriflame, kojący tonik Optimals do cery suchej i wrażliwej - mam cerę tłustą i ten tonik u mnie się sprawdził. Koił skórę po żelu, który lekko mnie przesusza. Sprawiał że znikały mi jakieś zaczerwienienia i odpowiednio przygotowywał mnie na przyjęcie kremu. Używałam go na dzień i na noc. Niestety, nie było mi dane go zużyć do końca, ponieważ w domu mamy szczeniaka, który uwielbia wszystko gryźć i podziurawił opakowanie. Chętnie wrócę w przyszłości.

9. Under Twenty, Anti Acne, Żel myjący + peeling złuszczający + maska regulująca 3 w 1 - strasznie nie polubiłam się z tym produktem. Jego konsystencja o charakterze pasty z drobinkami niesamowicie mnie drażniła. Mimo że długo przemywam twarz wodą i używam toniku, gdzieś te drobinki zostawały i musiałam się ich pozbywać. Do tego przesuszał moją cerę i w żaden sposób nie wpływał na mój trądzik. Do tego te opakowanie...brrr, chcę go wyrzucić i zapomnieć, że coś takiego używałam.


10. Gillette Blue II for women, maszynki do golenia - o wiele lepsze od tych z Biedronki. Można ich bez przeszkód użyć kilka razy, do tego ani razu nie zdarzyło mi się przy nich zaciąć (w przypadku maszynek z Biedronki krwawiłam przy każdym użyciu). Mam już kolejne opakowanie i prawdopodobnie zostanę przy nich. 

11. Facelle, chusteczki do higieny intymnej - chusteczki jak chusteczki, robią to co mają robić. Polecam

12. Fitti, chusteczki nawilżane - tanie, odpowiednio oczyszczają ręce czy stół z pozostałości po kosmetykach, ładne zapach. Polecam i mam już kolejne opakowanie.


13. Cleanic, patyczki kosmetyczne

14. Marion Spa, Maseczka wygładzająca Peel Off z ekstraktem z moreli i wiśni - na opakowaniu jest napisane że produktu starczy nam na 3 aplikacje, jednak u mnie został na około 6 użyć. Bardzo lubię taką formę maseczek. Zapach co prawda był chemiczny, ale nie jest w tym kosmetyku najważniejszy. Fajnie matuje skórę, lekko ją oczyszcza. Skóra wydaje się po niej czysta, ale dla mnie nie jest to efekt spektakularny. Według mojej oceny przeciętniak, ale każdy ma inną skórę ;)

15. Carea, płatki kosmetyczne - moje ulubione, kupuję je za każdym razem.

16. Papierowy pilniczek do paznokci z Pepco


A wy co zużyłyście w ostatnim czasie? :)
Zapraszam również na:

środa, 13 maja 2015

142. Akcja Celebruj Chwilę: Za co kocham wiosnę?

Zasłużyłam na solidnego klapsa za to, że zniknęłam na taki czas. Niestety, mam tendencję do tego, że życie daje mi ostro w kość, więc szczerze nie miałam ochoty na przesiadywanie w internecie. Po ciężkich dniach potrzebowałam paść na łóżko, włączyć głośno muzykę, przytulić się do mojego mężczyzny i zapomnieć o tym świecie. Pewnie trochę czasu minie, zanim się pozbieram, ale mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Aby poprawić sobie humor postanowiłam dzisiaj porozmawiać o przyjemnościach, a mianowicie "Za co kocham wiosnę?" :).
1. Uwielbiam, kiedy pojawia się okres w roku, gdy kwiaty zaczynają kwitnąć. Szare ulice i lasy nagle przemieniają się w paletę wszelakich barw. Nie ma nic przyjemniejszego, jak wyjść takiego dnia na spacer i obserwować te piękne zjawisko. Warto wybrać się wtedy do lasu, gdzie pełno jest zieleni, która (jak wszyscy dobrze wiemy) wpływa relaksująco na nasze oczy. Warto wstać od komputera i zobaczyć, jaki nasz świat jest piękny.

2. Kiedy już jesteśmy na tym spacerze, warto wsłuchać się w śpiew ptaków. Jest to terapią dla naszych uszu, zwłaszcza jeżeli mieszkamy w dużym mieście. Ich dźwięki również w jakiś sposób koją moją duszę, uspokajają negatywne myśli a nawet potrafią poprawić humor. Jak byłam mała to mogłam tak spędzić cały dzień, nigdy mi się to nie nudziło. Teraz niestety mam bardzo mało czasu i mieszkam w dużym mieście ale na wakacje chcę ponownie wrócić do tej terapii.

3.  Jak już o tym piszemy, jak mogłabym nie wspomnieć o pierwszych promykach ciepłego słoneczka! To pierwsze oznaki tego, że możemy zrzucić z siebie te ciężkie płaszcze, szaliki, czapki czy rękawice. Nie znoszę nosić wielu warstw ubrań, więc chwila, w której mogę to wszystko zrzucić jest dla mnie wielką ulgą. Od razu czuję się lżejsza ;)

Może powodów nie ma zbyt dużo i mogą być błahostkami, jednak sprawiają, że życie jest piękniejsze. Poza tym, kocham wiosnę z tego powodu, że w pierwszy jej dzień urodziła się dla mnie bardzo ważna osoba, czyli moja mama. Wiele jej zawdzięczam i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego jak ją bardzo kocham <3.



A Wy za co kochacie wiosnę?
Zapraszam również na: