środa, 18 marca 2015

135. Zakupy kosmetyczne - marzec 2015

  Nareszcie mam czas, by móc napisać coś na blogu. Niestety, mam tak ułożony plan, że zajęcia na uczelni mam od rana do wieczora, a w dni luźniejsze uczę się na kolokwia. Dzisiaj z pewnych powodów, zajęcia zostały skrócone, więc mam chwilę dla Was. Ostatni wpis o zakupach był w styczniu, więc myślę że nadszedł czas na kolejną część. Na początku myślałam że kupiłam bardzo dużo, jednak jak zebrałam to wszystko w jedno miejsce, to nie jest tego wiele. Chcecie zobaczyć, co będę testować? Jeżeli tak, to zapraszam na wpis :)


1. 2x Colgate Max White  - byłam w Rossmannie na zakupach i przypomniało mi się, że potrzebujemy pasty do zębów. Aby mój chłopak się nie nudził, poprosiłam go by jakąś wybrał, a w tym czasie mogłam zająć się sobą (nawet nie wiecie, jak się w to zaangażował :D). Za te dwie pasty zapłaciłam 7 zł, były w "Cenie na do widzenia".

2. Bielenda, Masełko do ust troskliwa brzoskwinia - miałam wziąć lip butter z Nivea, ale chłopak wrzucił mi te masełko pod pretekstem, że uwielbiam brzoskwinie. Na razie mogę powiedzieć, że ładnie pachnie. Aby rozprowadzić produkt, musimy pocierać masełko palcem, lekko się rozgrzało. Ma bliżej nieokreślony, słodki smak.

3. Venus, pianka do golenia z ekstraktami z melona i grejpfruta - kupiłam ten produkt ponownie, pojawił się raz w moich ulubieńcach. Ładnie pachnie, łatwo się rozprowadza, jest gęsta a do tego daje odpowiedni poślizg dla maszynki. Polecam.


4. Ziaja Intima, kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem askorbinowym przeciw podrażnieniom - moim ulubieńcem jest płyn z Facelle, jednak troszkę mnie znudził, więc skusiłam się na ten produkt, zwłaszcza że za 500 ml zapłaciłam 8 zł.

5. Facelle, chusteczki do higieny intymnej - kiedyś miałam, były ok, więc kupiłam je po raz drugi. Sprawdzają mi się, robią to co mają robić i nie podrażniają.

6. Synergen, krem do rąk do skóry suchej - skończył mi się dobry krem z Oriflame, a niestety teraz nie mam dostępu do ich kosmetyków, więc musiałam znaleźć zastępcę. Zauważyłam, siedząc na wykładzie, jak koleżanka smaruje się tym kremem i chyba to podświadomie zadziałało na to, że znalazł się w moim koszyku. Ładnie nawilża, słodko pachnie ale mam wrażenie, że lekko mi się po nim kleją ręce. Zobaczymy, jak się będzie dalej spisywał.

7. Lovely, Classic nude make up kit, paleta cieni - mam wcześniejszą wersję, jednak ta (według mnie) ma lepsze kolory. Tutaj cienie są w odcieniach brązów, tamta jest bardziej nastawiona na szarości, które średnio do mnie pasują. Nie oczekuję zbyt wiele, ponieważ jedyne co potrafię to nałożyć jeden cień na całą powiekę :P.

8. Rimmel Lasting Finish, podkład w odcieniu 010 light porcelain - kupiłam ją za namową Szusz i jedyne, co mogę na razie powiedzieć, że odcień jest dla mnie idealny, więc sprawdzi się u wielkich bladziochów.

9 . Lovely, Curling Pump up mascara, tusz do rzęs - wreszcie go kupiłam. Co prawda mam jeden tusz do wykorzystania, ale ostatnio zaczęły wypadać mi rzęsy i szukam sprawcy. Nałożyłam go dwa razy i jestem zachwycona jego działaniem. Możliwe, że pokażę efekt na swoim blogu :).


10. Catrice, kamuflaż w odcieniu 010 Ivory - myślałam, że ten kolor będzie jaśniejszy, ale nie przeszkadza mi to. Nakładam go przed podkładem i tutaj się sprawdza. Ładnie zakrywa niedoskonałości. Mimo, że czekał na swoją kolej, aż zużyję czwórkę korektorów z Wibo, to jednak jestem skłonna częściej używać tego z Catrice. Nie wiem jak to się stało, ale możecie zauważyć, że lekko połamałam pudełeczko o.O.

11. Essence, baza pod cienie I ♥ Stage - kupiłam po wielu namowach na Youtube. Byłam ciekawa, czy przedłuży trwałość cieni z paletki Lovely. Używałam go 2 razy i jak na razie się sprawdza, ale zobaczymy.

12. Marion Termoochrona, serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury - na Instagramie napisałam, że dość drastycznie ścięłam włosy. Kupiłam wczoraj prostownicę, więc przyda mi się takie serum, by nie zniszczyć za bardzo włosów, bo są teraz w super kondycji :)


A Wy co ostatnio kupiłyście? Miałyście któryś z tych kosmetyków?
Zapraszam również na:

22 komentarze:

  1. Super zakupy :) Ja kiedyś namiętnie używałam pianki z Venus :) A co do cieni z Lovely sama się na nie czaiłam jakiś czas temu, ale wyhaczyłam po drodze paletkę z MURa i jestem w niej zakochana, choć te kolory z Lovely też są bardzo ładne i by mi pasowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są moje pierwsze paletki, więc nie chciałam kupować czegoś drogiego :)

      Usuń
  2. Świetne zakupy ;) Czekam aż napiszesz więcej o tym brzoskwiniowym masełku .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go dokładnie przetestować, ale myślę, że niedługo recenzja się pojawi :)

      Usuń
  3. Parę rzeczy znam :) Masełko Bielendy zazwyczaj nakładam na usta bezpośrednio z opakowania, jest duże i płaskie więc daje radę póki wgłębienia nie ma. Tusz Lovely to mój ulubieniec a i bazę Essence miło wspominam (chociaż używałam ją jako korektor pod oczy). A kamuflaż Catrice uwielbiam na szczelkie buby - też jedno wieczko połamałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie baza Essence jako korektor by się nie sprawdził, bo jest zbyt ciemna. :P

      Usuń
  4. termo-ochrona najlepsza ! ;) a dodatkowo mascara zdecydowanie na tak ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Termaoochrona mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi :)

      Usuń
  5. musze kupić ten podkład bo sie napaliłam na niego :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Daje bardzo fajny efekt na rzęsach :)

      Usuń
  7. Korektor Catrice jest pierwszy na mojej liście do kupienia zaraz po powrocie, wszyscy tak zachwalają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wypróbować, niewiele kosztuje :)

      Usuń
  8. Sporo tego:) Tusz z Lovely lubię. Ciekawi mnie to masełko.

    Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obserwację, wiele to dla mnie znaczy :)

      Usuń
  9. Muszee kupić sobie tp masełko do ust, stosowalam termoochrone i całkiem niezły produkt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że sprawdziła się u ciebie termoochrona, zwiększa się szansa na to, że i u mnie się sprawdzi :)

      Usuń
  10. Bardzo dobry zestaw ! Ja do tej maskary kupiłam jeszcze BodetkoLash. Dzięki tej odżywce moje rzęsy są dłuższe, gęściejsze i wytrzymalsze. Naprawdę polecam po kilku tygodniach nawet mój chłopak zauważył zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sprawdza Ci się ta maskara, bo u mnie dosyć słabo wypada? Jedyny plus to faktycznie BodetkoLash, z którego korzystam regularnie. Efekty są jak w Twoim opisie, a i wydajność preparatu jest całkiem spora.

      Usuń
  11. Fajne nowości :) Szkoda że ta paletka z Wibo to nie są same cienie matowe, byłyby bardziej w moim guscie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie przeszkadza to, że niektóre cienie są bardziej "świecące". Czasem lubię taki efekt :)

      Usuń