sobota, 7 marca 2015

133. Isana, Krem do ciała z masłem shea i kakao

O tym kremie słyszałam i czytałam bardzo dużo. Kiedy postanowiłam, że chcę go wypróbować, to dostałam go na urodziny. Z jednej strony się cieszę, z drugiej zastanawiam się, jak ja zużyję tak wielkie opakowanie. Zdążyłam już wykreować sobie zdanie na temat tego kremu i chcę się nim z Wami podzielić. Zapraszam więc zainteresowanych na recenzję kultowego (według blogerek i vlogerek) kosmetyku.




Słowa producenta:


Skład:

Moja opinia:
Głównymi aspektami, których szukam w balsamie do ciała jest zapach i sposób nawilżenia mojej skóry. Pod względem zapachu kosmetyk jest średni - jest ładny, jednak męczący. Według mnie, nie nadaje się na na ciepłe dni, ponieważ jest za ciężki. Nie wyobrażam sobie używać tego kremu w lato, dlatego staram się go jak najszybciej zużyć. Zużyłam około połowę produktu i zaczynam się z nim męczyć. Już nie mogę się doczekać, aż go skończę. Krem ma lekką, kremową konsystencję. Co do rozprowadzania go na skórze, na moim ciele (mam skórę normalną) pozostawia białe smugi przez jakiś czas i nie wchłania się błyskawicznie (muszę odczekać chwilę, by móc nałożyć ubrania). Co do nawilżenia jestem zadowolona - skóra jest miękka i gładka. Nie jest to zły produkt. Mogę go polecić dla osób ze skórą suchą, która lubi takie zapachy. Ja osobiście do niego nie wrócę, ale to nie oznacza, że produkt jest bublem. Jest ok, ale bez rewelacji, już bardziej spisywały się mi się balsamy do ciała z Avonu.

Używałyście tego kremu? Co o nim sądzicie?
Zapraszam również na:

14 komentarzy:

  1. Kiedyś wypróbuję tą wersję na pewno :). Miałam oliwkowy i też był fajny do ciała i na włosy również :). Ostatnio wreszcie wykończyłam swoje opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej już na tak wielkie słoiki się nie skuszę, wolę różnorodność. Słyszałam o stosowaniu go na włosy, jednak nie znam szczegółów. Poza tym, mam teraz tyle produktów do włosów, że nie potrzebuję czegoś dodatkowego. Ja się nie mogę doczekać, aż moje opakowanie ujrzy denko. ;)

      Usuń
  2. Lubiłam go ale dla mnie tak wielkie pudło to przegięcie. Zużyłam go z ulgą i raczej nie planuję kolejnego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę się doczekać, aż go wydenkuję :D

      Usuń
  3. Ja chcę go wypróbować, jednak obawiam się że za czym je zużyje to mnie trochę znudzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już znudził, dlatego lepiej kupić go z kimś :D

      Usuń
  4. Pamiętam, że jak robiłam kiedyś jego recenzję to dziewczyny polecały go bardziej do włosów niż do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się przekonać do używania go na włosy

      Usuń
  5. Miałam go kiedyś i rzeczywiście bez rewelacji, jednak zły nie jest ;) obserwuję;)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę go wykończyć i zapomnieć, za duża pojemność jak dla mnie :P

      Usuń
  6. Też mam ten balsam i marze o tym żeby go skończyć. Jak dla mnie to on mega śmierdzi:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach jest troszkę sztuczny, no ale cóż, czekam na denko :)

      Usuń