piątek, 30 stycznia 2015

123. Podsumowanie stycznia 2015 - okruchy życia

Rozpoczynam nową serię na moim blogu! Nie, ten wpis nie ma na celu pokazywania ulubieńców (możliwe że styczniowe ujrzą światło dzienne). Będzie to moje prywatne podsumowanie danego miesiąca. Miło będzie za kilka miesięcy wrócić do tego posta i przeczytać, co konkretnie się u mnie wydarzyło. Nie będę poruszać tu bardzo prywatnych spraw, bo są rzeczy, które wolałabym zachować dla siebie. Postaram się, by następne miesiące był bogate w zdjęcia. W styczniu niestety mi się nie udało, ze względu na złe samopoczucie.
Jednym z najważniejszych wydarzeń w tym miesiącu to zmierzenie się z moją pierwszą sesją. Wiele o niej słyszałam: "Maturą się stresujesz? Zobaczysz co to sesja", "Sesja to przy maturze pikuś". Chyba jestem dziwna, ale na studiach idzie mi lepiej niż w liceum :O. Zgodzę się: jest bardzo dużo materiału, który trzeba opanować w bardzo krótkim czasie, ale przy dobrej organizacji da się to wszystko zrobić. Jutro zmierzam się z egzaminem, a później pozostanie mi jedynie projekt na 9 lutego. Oczywiście mam nadzieję, że uda mi się wyjść z tej "wojny" bez szwanku. 
Styczeń nie był dla mnie dobrym początkiem. Powiem wprost - dał mi w kość. Między innymi w tym miesiącu wyczułam guzek w piersi... jestem już zapisana na wizytę u lekarza, która odbędzie się już za kilka dni. Jestem wielką panikarą, więc od razu w głowie mam najczarniejsze myśli. Jednak po raz kolejny przekonałam się, że na mojego narzeczonego mogę zawsze liczyć. Troszczy się o to, bym nie myślała negatywnie i robi wszystko, bym ciągle się uśmiechała. 
Z przyjemniejszych rzeczy - postanowiłam traktować siebie mniej poważnie. Staram się cieszyć życiem: robię to, na co mam ochotę, jednak nie zapominam o obowiązkach. Kiedy mam ochotę poczytać książkę - robię to. Kiedy chcę się położyć i posłuchać muzyki - nie powstrzymuję się. Dzięki temu, że zaczęłam się uczyć troszkę wcześniej niż 90% studentów, mam czas na relaks. Nawet nie wiecie, jak to pomaga...idę na uczelnię z uśmiechem na twarzy. Zaliczam przedmioty nie dlatego że muszę, lecz dlatego że chcę :))

PS. Mam ochotę zrobić post, w którym znajdowałyby się odpowiedzi na pytania odnośnie studiów. Jestem jeszcze "nowa", ale pamiętam z jakim przerażeniem szłam pierwszy raz na uczelnię, nie wiedząc o niczym.


A Wam jak minął miesiąc? Co zamierzacie robić w kolejnym?
Znajdziecie mnie również na:

12 komentarzy:

  1. Głowa do góry, 3mam kciuki, żeby nie było to nic poważnego!:)
    Hehe, w takim razie ja też byłam na studiach "dziwna", bo miałam lepsze wyniki niż w liceum^^ Mnie niestety styczeń minął kiepsko i dobrze, że już się kończy, chociaż nie wiem czy w lutym będzie choć odrobinę lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to nie było nic poważnego, bo powiem szczerze, że jestem trochę przerażona. Ja w lutym obiecałam sobie odpoczynek psychiczny, więc mam nadzieję że wszystko będzie dobrze z tym miesiącem :)

      Usuń
  2. Ja w poniedziałek mam egzamin. Daj znać jak było u lekarza, mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać, mam nadzieję że będzie w porządku, bo trochę się boję :<

      Usuń
  3. Za postem jestem jak najbardziej za bo studia czekają mnie za rok! :D

    I mam nadzieje że wszystko będzie w porządku, trzymam kciuki żeby było :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, pewnie go zrobię w niedalekim czasie :)

      Usuń
  4. Będę trzymać kciuki, by wszystko było dobrze :*
    Szczerze to chętnie przeczytam taki post, choć do studiów mam jeszcze kuuupę czasu. Choć zleci szybko, jak wszystko. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mówiłam: "Co ja się będę przejmować studiami, mam mnóstwo czasu". :D

      Usuń
  5. Jestem jak najbardziej za postem kochana :). Noo z tymi studiami to tak jest najpierw się człowiek nie martwi bo myśli mam mnóstwo czasu a tu bach nagle są nie wiadomo skąd. Obecnie mam sesję i nie taki diabeł straszny jak go malują jak na razie, w pn mam kolejny egzamin przedostatni i wolność nareszcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi został projekt, mam nadzieję że wszystko zaliczyłam :)

      Usuń
  6. Będzie dobrze. Trzymam kciuki.

    A co do studiów to rzeczywiście nie ma się czym stresować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na wyniki jednego egzaminu i został mi projekt :)

      Usuń