środa, 14 stycznia 2015

120. Projekt denko #1 2015

 No i się zaczęła sesja. Osoby które studiują bądź studiowały wiedzą, czemu mnie teraz nie można znaleźć na internecie. Ledwo się nauka zaczęła, a ja mam już dosyć. Dzisiaj zrobiłam sobie dzień wolny, bo mój mózg nie trawi już żadnych informacji. Uznałam, że to dobry czas na posprzątanie w pokoju i pozbyciu się śmieci. Dlatego zapraszam na pierwszy projekt denko w tym roku :)


1. Ziaja, Kokosowa terapia skóry i zmysłów, krem do rąk - mimo że nie przepadam za kokosem, ten produkt pachnie ładnie. Co do jego działania to mogę powiedzieć że ładnie nawilża, jednak to nie jest spektakularny efekt. Na moje suche dłonie był całkiem dobry, dlatego ogromny plus dla niego. Niestety, efekt nie trzymał się długo. Nie wiem czy go kupię ponownie.

2. BeBeauty, Micelarny żel nawilżający - chyba nie ma osoby w blogosferze, która nie miała, bądź nie słyszała o tym produkcie. Dla mnie robi to co ma robić, przy dłuższym stosowaniu lekko ściągał moją skórę, ale nie wpływa to na pozytywną opinię na temat tego żelu. Ładnie, orzeźwiająco pachnie. Zmywał każdy makijaż, zarówno twarzy jak i oczu. Kupię ponownie

3. Venus, pianka do golenia z ekstraktami z melona i grejpfruta -  według mnie jest o wiele lepsza od pianki z Isany. Przy niej ani razu nie zdarzyło mi się zrobić krzywdy. Łatwo się rozprowadzał i był bardzo wydajny. Kupię ponownie


4. Marion SPA, Maseczka oczyszczająca peel off - używałam tej maseczki razem z moim chłopakiem i zgodnie uznaliśmy że maseczka nie robi prawie nic. Po zdjęciu jej z twarzy twarz jest lekko zmatowiona i poprawia się kolor skóry jednak ten efekt bardzo szybko znika. Ma sztuczny zapach, spodziewałam się czegoś lepszego. Nie wyciąga nic, więc porów nie oczyszcza. Nie polecam i nie kupię ponownie. 

5. Luksja Balance, żel pod prysznic gruszka i awokado - kupiłam ten żel jakiś czas temu pod wpływem chwili. Ładnie pachniał tylko na opakowaniu, potem nie czułam zapachu. Dobrze mył, pienił się. To tyle. W żaden sposób nie przekonał mnie do tego by go kupić, dlatego więcej się nie spotkamy. Nie kupię go ponownie.

6. Eveline, Fresh&Soft Matujący krem nawilżający - według mnie ma ładne opakowanie. Nie potrzebuję wielkiego nawilżenia przez to, że mam tłustą cerę ale w tym produkcie ten efekt jest wystarczający. Nie matowił zbyt szczególnie. Nie zapychał a dla mnie to jest bardzo ważne. Taki przeciętniak, niczym się nie wyróżnił. Mam teraz o wiele lepszy krem z Pharmaceris ;). Nie kupię ponownie.


7. Wibo,Lift Lash XXL Volume Mascara - spodziewałam się pogrubienia i wydłużenia rzęs a nie dostałam prawie nic. Jestem zwolenniczką efektu sztucznych rzęs i ten tusz się do tego nie nadaje. Efekt jest bardzo delikatny, przyciemnia rzęsy i lekko je unosi. Dla osób, które chodzą do szkoły i nie mogą zbytnio się malować będzie okej, ale ja oczekuje czegoś innego. Nie kupię ponownie

8. MySecret, odżywka do rzęs i brwi - produkt zmieniony!

9. Avena, maść z tlenkiem cynku - kosztuje 3 zł i bardzo pomagała mi w leczeniu trądziku. Jest lepsza od antybiotyków, maści od dermatologa (moim zdaniem). Na moją twarz nic nie działa, na początku myślałam że znów się rozczaruję ale wystarczyła cierpliwość i mój stan cery bardzo się poprawił. Kupię ponownie.

10. 2x BeBeauty, maszynki do golenia - kupowałam, bo są tanie i mam do nich najbliżej, ale postanowiłam z tym skończyć. Jakiś czas temu pojawiło się bardzo dużo krostek na nogach i głównym podejrzanym jest ten produkt. Moja przyszła teściowa też raz ich użyła i według niej dostała uczulenia. Po za tym, bardzo często się nimi zacinałam. Nie kupię ponownie.

11. Carea, płatki kosmetyczne - moje ulubione płatki, kupuję je za każdym razem i nigdy się z nimi nie rozstanę. Nie rozwarstwiają się i są wytrzymałe. Kupię ponownie

12. Rival de Loop, maseczka na dobre samopoczucie wanilia i truskawka - dla mnie wcale nie była relaksacyjna. Nie lubię maseczek, których się potem nie zmywa. Bałam się jej używać, bo zostawiała na skórze uczucie wosku (wtf?) a nie chciałam, by mnie zapchała. Nie kupię ponownie.

13. Próbka Tisane

A Wy przygotowujecie się na zaliczenia czy liczycie na cud? :D
Znajdziecie mnie również na:

18 komentarzy:

  1. Tutaj znam żel z bebeauty i też bardzo go lubię. Jeśli o sesję chodzi to coś tam jednak ogarniam na szczęście poważny egzamin mam tylko jeden i powinnam dać radę, czego i tobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj miałam zaliczenie ale nikogo nie przepuścił i dał kolejny termin :D

      Usuń
  2. Pianki z Venus lubię, dość często do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz pewnie też do niej wrócę, byłam dzisiaj w Rossmannie i zapomniałam :D

      Usuń
  3. a mi krem z eveline przypadł do gustu nawet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tak mam że polecane produkty na mnie nie działają :D

      Usuń
  4. Nie widziałam jeszcze nigdy takiej próbki Tisane :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę zielone płatki Carea niż fioletowe :P Maszynki z Biedry były moim zdaniem ogólnie beznadziejne i strasznie szybko się tępiły:/ A żel micelarny z Biedry (wszystko z Biedry :D) kiedyś miałam, ale zdecydowanie bardziej wolę wersję żel-krem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowałam maszynki bo były tanie, ale prawdą jest to że szybko się tępiły. Teraz kupiłam zielone płatki i zobaczymy :)

      Usuń
  6. Mi akurat zapach kremu Ziaji nie spodobał się, no ale to kwestia gustu. Płatki kosmetyczne znam od dawna i zawsze kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też lubię ten krem do rąk Ziaji za zapach, ale działanie dla moich dłoni niestety jest niewystarczające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie rzadko jaki krem się pod względem nawilżania sprawdza, ale ten nie był taki zły :)

      Usuń
  8. miałam piankę z venus o zapachu żurawiny, raj dla nosa :D

    OdpowiedzUsuń