poniedziałek, 2 czerwca 2014

79. Projekt denko: kwiecień/maj 2014

        Bardzo lubię czytać na blogach i oglądać na Youtube projekty denko. Jest to jeden z kategorii filmików i wpisów, które najbardziej przypadają mi do gustu. Warto zgromadzać wszystkie swoje zużyte produkty i powiedzieć o nich kilka słów, podsumować ich działanie. Do dzisiejszego projektu denko zaliczam produkty, które wymarnowałam w 3 tygodnie kwietnia i cały maj. Co sądzę o zużytych kosmetykach? Przekonajmy się :)

1. Isana, Pianka do golenia o zapachu brzoskwini - kupiłam go, ponieważ chciałam porównać wraz z żelem z tej serii i uważam że pianka wypadła gorzej. Przede wszystkim była mniej wydajna, świadczy o tym to że musiałam nakładać jej dwa razy więcej. Po nałożeniu na wilgotną nogę potrafiła zniknąć, gdy chciałam używać jej oszczędnie. Zapach wydaje mi się być bardziej chemiczny, ale dalej mi się podoba. Nie mam problemów ze skórą na ciele, dlatego nie potrafię ocenić, czy rzeczywiście nawilża, ponieważ z przyzwyczajenia od razu sięgam po balsam. Nie wiem, czy kupię ponownie.

2. Original Source, Płyn do kąpieli o zapachu pomarańczy i imbiru - zaczęłam go używać, gdy za oknem mieliśmy ładne słoneczko, więc na początku jak powąchałam go w buteleczce przeraziłam się, uważając że to jest raczej zapach na zimę. Jednak po wlaniu go do wanny zapach nie jest już tak bardzo intensywny, jednak przez całą kąpiel czułam go w całej łazience. Opakowanie jest bardzo wygodne, bez problemu można zużyc cały produkt. Barwił wodę na pomarańczowo i wytwarzał wielką, puszystą pianę.  Jedynie do czego mogę się przyczepić to wydajność i cena. Jednak skuszę się ponownie jak będzie promocja. Kupię ponownie.

3. Eveline, odżywka do paznokcji 8w1 - ogólnie dzięki odżywkom z tej firmy mogłam zapuścić ładne, długie paznokcie. Nie każda obietnica producenta została spełniona, jednak wiele jej zawdzięczam. Paznokcie rzadziej się rozwarstwiają i łamią. Nigdy nie sądziłam, że ktoś mnie zapyta czy ta długość jest naturalna, ponieważ zawsze miałam paznokcie ledwo widoczne. Używanie lakieru było niemożliwe, nie było czego malować. Poza tym, jest bardzo fajną bazą pod lakier. Kupię ponownie.
4. Joanna, Peeling do ciała gruboziarnisty o zapachu soczystej maliny - przede wszystkim ma świetny zapach, taka malinowa Mamba. Zapach nie utrzymuje się na skórze, ale tego nie wymagam, bo i tak używam balsamu. Dobrze peelinguje, ma grube drobinki, które nie ranią. Skóra jest wygładzona i odświeżona. Kocham. Kupię ponownie.

5. Isana, Żel pod prysznic z ekstraktem z jedwabiu - te żele są bardzo tanie a zarazem bardzo dobre. Robią to co mają robić, czyli myją. Jak za żel za 3zł jest bardzo wydajny. Ten zapach jest dla dziewczyn, które chcą odpocząć od ciężkich lub bardzo słodkich zapachów. Dobrze się pieni i nie wysusza mojej skóry. Kupię ponownie.

6. Ziaja, Płyn do demakijażu oczu uniwersalny - ten płyn nie jest dla mnie. Nie używam tuszów wodoodpornych, a pomimo tego rano budziłam się z resztkami tuszu na dolnej powiece. Był niewydajny. Co więcej, gdy wpadł mi do oka, sprawiał że moje oczy były bardzo zamglone i piekły. Nie kupię ponownie.
7. Prokudent Med, Płyn do płukania jamy ustnej o smaku mięty - mówiłam przy zakupie, że rzadko sięgam po takie produkty, ponieważ żaden smak mi nie pasuje. Z tym było podobnie. Nie był zły: odświeżał, sprawiał że zęby były dokładnie oczyszczone. Utrzymywał świeżość przez dłuższy czas. Jednak jego smak sprawiał, że od razu chciałam go zniwelować wodą. Tak też robiłam. Jeżeli ktoś nie jest wrażliwy na smak, to mogę polecić bo jest tani. Nie kupię ponownie

8. Perfecta No Problem!, Antybakteryjny tonik matujący - zapach mango to napewno nie był. Dobrze oczyszczał w przeciwieństwie do żelu z tej serii, jednak on prawdopodobnie pojawi się w kolejnym denku. Matowienie może i było, jednak krótkotrwałe. Jedyne co mogę powiedzieć to to że absolutnie nie pomaga w leczeniu i zapobieganiu trądziku, ponieważ razem z tymi produktami przeżywałam najgorsze chwile dla mojej skóry. Nie kupię ponownie.

9. Artiste Hair Care & Styling, gęsty jedwab - wyrzucam ten produkt, ponieważ nic z moimi włosami nie robił i już jest po dacie ważności. Recenzję szczegółową można znaleźć na moim blogu. On nigdy się nie skończy, mimo że często go używałam, w ogóle nie widać zużycia. Nie kupię ponownie.
10. PRODUKT WYCOFANY!

11. Fitti, dezodorant w kulce - dostałam go, więc nie wiem gdzie można go kupić. Barwi ubrania, nie chroni, zapach do przyjemnych też nie należy. Produkt zbędny, cieszę się że go już nie muszę używać. Nie kupię ponownie.

12. Carea, płatki kosmetyczne - co tu dużo mówić, moje ulubione, pojawiają się w każdym projekcie denko. Nie rozwarstwiają się, nie przeciekają, są delikatne. Nie zamienie ich na żadne inne. Kupię ponownie.
13. Eveline, serum do ust SPF 20 - produkt byłby moim ulubieńcem gdyby nie jeden poważny problem. Ładnie nawilżał, sprawiał że usta są mięciutkie. Naturalny kolor ust był ładnie podbity. Jednak jest bardzo gorzki. Smak był tak mocny, że nawet podchodził mi do gardła. Obrzydlistwo. Nie kupię ponownie.

14. Ziaja, maska anty-stres z glinką żółtą - to maska z tej firmy, która najmniej mi przypadła do gustu. Ma ładny zapach ale działania nie zauważyłam żadnego. Równie dobrze mogłabym jej nie użyć. Możliwe że to przez to, że tylko raz użyłam tego produktu. Nie kupię ponownie.

15. AA Skuteczna pielęgnacja, maseczka matująco-regenerująca - nie przepadam za maseczkami, które trzeba wmasować i zostawić. Jednak ta ładnie matowiła skórę. Co więcej, delikatnie łagodził mój trądzik i zwężał pory. Może kupię ponownie
16. PRODUKT WYCOFANY !

17. Błyszczyk no name.

Lubicie projekty denko? Co Wy zużyłyście w tym miesiącu?
Znajdziecie mnie na:

22 komentarze:

  1. Super denko :). Mam odżywkę Eveline 8w1 i bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :)
      Bałam się na początku kupić tą odżywkę bo wiele się naczytałam złego, ale nie żałuję zakupu :)

      Usuń
  2. żele z Isany kosztują grosze, a są bardzo dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z brzoskwiniowej pianki początkowo byłam zadowolona, ale gdy sięgnęłam po aloesową (która moim zdaniem pachnie o wiele przyjemniej), utwierdziłam się, że pianki z Isany, łącznie z ich opakowaniami, są jednak kiepskie w działaniu i na pewno do nich nie wrócę. Po masce anty-stres też nie miałam jakichś spektakularnych efektów, a zapach mi się niestety nie podobał:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś wypróbuje czegoś innego, ale narazie żel z Isany brzoskwiniowy mnie zadowala :). Maski używałam gdy miałam stresujący okres (matury) i mnie nie rozluźniła :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Już działa, dziękuję za poinformowanie i przepraszam za utrudnienie :)

      Usuń
  5. Z Twoich produktów nie miałam żadnego, choć przyznam że byłam bliska zakupu odżywki Eveline niedawno :D Jednak nie zdecydowałam się, bo mam swojego odżywkowego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tak mam, że lubię testować te najtańsze produkty, dlatego może nie wszyscy je znają :)

      Usuń
  6. Spore denko ;) Z tych rzeczy miałam jedynie maseczkę Ziaji i ja akurat ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas jest inna, dlatego każdy kosmetyk warto sprawdzić indywidualnie. Wiele czytałam na blogach bubli, które akurat na mnie się sprawdziły :)

      Usuń
  7. super kosmetyki
    bardzo fajny blog podoba mi się tutaj będę zaglądała częściej
    zapraszam również do mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie żartuj tylko rób takie podsumowania :)
    Wiesz jakie to super wspomnienie po kilku miesiącach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że to jest super wspomnienie bo od dłuższego czasu zastanawiałam się nad robieniem jakiś zdjęć na pamiątkę. Przekonałaś mnie! :)
      Na początku pewnie bardzo mało zdjęć zrobię, bo jakoś nie mogę się przyzwyczaić do robienia zdjęć czegokolwiek no ale ale... może się uda ;)

      Usuń
  9. Duże denko ;)
    Mam ochotę wypróbować malinowy peeling- jestem ciekawa jak on pachnie. Stosowałam z tej serii rajskie jabłuszko i działanie polubiłam. Odżywka Eveline to jedna z moich ulubionych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jadłaś malinową mambę, to zapach jest taki jak jego smak (namieszałam, wiem). Jest wersja z jabłuszkiem?! Jeżeli tak, to tylko wymarnuje swój peeling i kupuje bez zastanowienia *.*

      Usuń
  10. Pokaźne denko ;)
    Żele z Isany także bardzo lubię i często ich używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wymarnuje zapasy, to mam zamiar do nich wrócić...ah te (może) studenckie życie :D

      Usuń
  11. Ciekawe denko :) Z twoich produktów używałam żelu z Isany:) I dzięki przeczytaniu twojej notki na nowo sobie o nim przypomniałam:) Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje pozdrowienia doszły, bo wychodzi właśnie słoneczko. Żel ten lubię, na studenckie czasy się przyda :D

      Usuń