wtorek, 11 lutego 2014

64. Przed-urodzinowe prezenty

Witajcie kochane

Bardzo stęskniłam się za blogiem, jednak sprawy prywatne wzięły górę w te ferie. Było troszkę przykro, stresująco ale też wspaniale. Ostatni tydzień ferii będę wspominać z niesamowitą radością, bo wiele się wydarzyło dzięki mojej miłości. Urodziny mam dopiero pod koniec miesiąca, jednak ja ze względu na przyjazd ukochanego zorganizowałam je wcześniej. Będzie skromnie, jednak każdy podarunek był dawany z serduchem (widziałam to w ich oczach), a to jest dla mnie najważniejsze i najpiękniejsze zarazem.

Od K. dostałam prezent, który zawsze chciałam mieć. Jest to naszyjnik, który dla Nas nie jest zwykłą częścią biżuterii. Ja mam jedną połówkę, On drugą. Symbolizuje Nasz związek na odległość i to że cząstka Nas znajduje się na drugim końcu Polski. Kiedyś widziałam u koleżanki i jej chłopaka taki naszyjnik i bardzo mi się spodobał. Podczas Jego wizyty miało miejsce coś pięknego, jednak postanowiliśmy że na blogu nie będę zamieszczała bardzo prywatnych spraw. Jednak sprawił, że moje pewne marzenie się spełniło :)

Babcia K. także postanowiła coś dla mnie przekazać. Jest konsultantka Oriflame, więc mam możliwość testowania kosmetyków tej firmy (często ceny są nie na moją kieszeń). Do paczuszki dołączone były też jej wypieki no ale jak to My, którzy wszystko co czekoladowe musi być zjedzone w kilka sekund nie doczekały się zdjęcia.

Moje bliskie koleżanki postawiły głównie na lakiery (pewnie dlatego że często w szkole mam różne kolory). No cóż, moja kolekcja się zwiększa, no ale ale tych kolorów nie mam! Kiedyś miałam krem do rąk z Ziaji o tym zapachu i za każdym razem jak go używałam to W. była głodna więc zemściła się w formie balsamu haha...:D Słodkie co nieco było, ale szybko się zmyło.

Od rodziców dostałam pieniądze (więc pewnie niedługo będą upragnione i wytęsknione zakupki) a także mam dostać kilka ciuszków więc pewnie pojawi się kolejny wpis o tej tematyce :)


Jak widzicie, nie ma tego dużo ale ja jestem zadowolona :)
Zapraszam na bloga i mam nadzieję że zostaniecie ze mną na dłużej :*

12 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego :)
    Urocza zawieszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, zawieszka też mi sie bardzo podoba :)

      Usuń
  2. Czasem ten skromniejszy prezent dany od serca daje więcej radości niż ten ogromny, dany na pokaz...
    Pomysł z serduszkiem od Twojego Ukochanego bardzo fajny :) Sama zastanawiam się, czy nie zrobić takiego prezentu na walentynki mojemu P. tylko nie wiem, czy będzie chciał je nosić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Twojego faceta ale to prawda, nie każdy będzie chciał coś takiego nosić... Ja jak mi go wręczył zapytałam czy będzie to nosił a On powiedział mi że dla niego nie sprawia to problemu i będzie dawać mu to szczęście :)

      Usuń
  3. To ja już życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzących urodzin :) Świetne prezenty dostałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten naszyjnik jest piękny! Mój chłopak nigdy nie wpadłby na taki pomysł, niestety... Pewnie dostanę kolejny mega drogi prezent, który będzie tylko ot takim zwykłym przedmiotem bez żadnego większego znaczenia.. No trudno :P Świetne prezenty :) Na prawdę! Ta seria kakaowa Ziaji jest mega!

    Wszystkiego Najlepszego :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie chciałabym dostać od K. czegoś bardzo drogiego, bo nie jestem mega materialistką. Te skromne ale piękne mi się bardzo podobają :)
      Dziękuję za życzenia :*

      Usuń
    2. Ja mam ochotę na jakiś normalny fajny prezent.. Wiesz, że mój chłopak nigdy nie dołącza nawet kartki? A prezenty czasami daje mi w reklamówce ze sklepu, w którym je kupił.. Masakra, troche przykro, ale z drugiej strony wstyd mi się zezłościć na niego.. W tym roku ustaliliśmy limit, mam nadzieję, że się dostosuje i wykaże trochę bardziej :(

      Usuń
    3. Gdybym ja coś takiego dostała (chodzi o to, że nawet nie postara się o jakąś torebkę) to by mi było bardzo przykro. Już bym wolała nic nie dostać a usłyszeć że mnie kocha. Dla mnie to by się kojarzyło że kupił bo musi, bez uczuciowo a tego to nigdy bym nie chciała i bym mu to oddała.

      Usuń
  5. ja uważam że facetowi to trzeba pokazać palcem co się chce, nigdy sam się nie domyśli. ;) Faceci nie potrafią słuchać xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo nie lubię mówić, co chciałabym dostać. Gdy dokładnie wiem, co otrzymam to już mi nie daje takiej satysfakcji. K. dobrze o tym wie i stara się robić mi niespodzianki. Chociaż pomysł o tym naszyjniku mu kiedyś podsunęłam, bo mówiłam że zawsze mi się taki gest u par podoba :) Jednak gdy odwiedził mnie w lutym, zrobił coś co nie spodziewałam się :)

      Usuń