czwartek, 9 stycznia 2014

52. Produkt, który zraził mnie do tej metody depilacji...

Witajcie ♥

Znalazłam dosłownie chwilkę by napisać Wam o pewnym delikwencie i idę spać bo godzina już mówi wiele za siebie. Przed wakacjami pomyślałam, że zrobię mały eksperyment i wypróbuję plastry do depilacji. Przed zakupem czytałam wiele opinii że ta metoda jest najbardziej bolesna. Jednak przez chwilę chiałam być jak Chuck Norris i kupiłam irmy Tanita. Nawet nie wiecie, jak wielki błąd popełniłam. Ten produkt jest zbędny. Nie robi nic, oprócz targanie moimi nieprzeciętnymi nerwami. Cały wosk z plastra znajdował się na mojej nodze a ta oliwka nie chciała mi pomóc w jej usunięciu. To jes poprostu tragedią. Także tak oto ten kosmetyk został zaszczycony tym, że jest pierwszym produktem który wyrzucam, nie zużywając go do końca [*]


Macie kosmetyki, których nienawidzicie? Śmiało piszcie :)
Pozdrawia,
szczęśliwa Krytyczka

8 komentarzy:

  1. Ja ostatnio kupiłam wosk do twarzy i też ciężko się nim operuje, nie jest on dobrej jakości niestety, a do tego bardzo mnie podrażnił :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście nie podrażnia, ale tej firmie już podziękowałam :<

      Usuń
  2. Lubię tą metodę depilacji, ale tylko u kosmetyczki robi to szybko, bezboleśnie i tanio, a ja nie muszę się męczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja kupiłam coś podobnego z Rossmanna i też nie działało. Wolę metodę podgrzewania wosku w podgrzewaczu i nakładanie ich bardzo ciepłych na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję tej metody, nie wiem dlaczego :D
      Jak będę miała większą sumkę przy sobie to może zobaczę, tak mnie ciekawi ten sposób :)

      Usuń
  4. Swego czasu lubiłam plastry, ale jakos wróciłam jednak do maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie głównie denerwuje częstotliwość wykonywania depilacji :<

      Usuń