piątek, 3 stycznia 2014

51. Olga Rudnicka "Martwe jezioro"

Witajcie

Bardzo się cieszę że znalazłam krótką chwilę by przeczytać coś poza kanonem lektur szkolnych. Nie wszystkie książki tej pisarki przypadają mi do gustu, wcześniej czytałam "Natalii 5" i zrezygnowałam po 100 stronach. Tą jednak przeczytałam z ciekawością, może dlatego że główną bohaterką jest moja imienniczka :D. Książka jest krótka, ma około 140 strony i bardzo wciąga. Akcja rozwija się powoli jednak koniec zaskakuje. Nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Także jak widzicie, postanowienia noworoczne idą pełną parą :)
Beata - niezależna trzydziestoletnia singielka - zaczyna podejrzewać, że z rodziną, z którą od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu, nie łączą jej nawet więzy krwi. Wynajmuje prywatnego detektywa, który pomimo odkrycia wielu zaskakujących tropów, nie potrafi jej pomóc. W poszukiwaniu prawdy o przeszłości wspiera Beatę przyjaciółka - roztrzepana Ula, która przy okazji chce wyswatać ją ze swoim bratem Jackiem. Lawinę zdarzeń wywołuje niespodziewane zaproszenie od rodziny na ślub znienawidzonej siostry... 

Jakie książki polecacie?
Pozdrawia,
Krytyczka

10 komentarzy:

  1. Myślę, że mogłaby Ci sie spodobać książka pt "motyl na szpilce" czy szpilkach. Nie pamietam dokladnie, bo czytałam już dawno, ale wydaje mi się, że tematyka podobna do tej, którą pokazuejsz wyżej. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam, czytałam mini recenzje i jestem zaciekawiona

      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Nigdy jej nie czytałam, gustuję raczej w fantasy :) Choc opis brzmi nawet ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię fantasy, moze masz cos ciekawego do polecenia? :)

      Usuń