czwartek, 19 grudnia 2013

41. Marion, Aromatyczna kąpiel z olejkami wersja Rozgrzanie

Kąpiel w wannie traktuję jak chwilę wytchnienia od wszystkich problemów, trosk, zadań do wykonania. By umilić sobie te minuty, staram się dobrać zapach, który pozwoli mi w pełni się zrelaksować. Byłam bardzo szczęśliwa, gdy kiedyś otrzymałam dwie saszetki kąpieli z olejkami od jednej z blogowiczek. Nie miałam jeszcze styczności z takimi produktami, co tylko podsyciło moją ciekawość.

Słowa producenta:
Aromatyczna kąpiel z olejkami zawiera oprócz tradycyjnych składników myjących i nawilżających, starannie dobrane kompozycje naturalnych olejków, które pielęgnują skórę oraz pieszczą zmysły. Specjalnie dobrane składniki zapewniają kąpiel w puszystej pianie w kolorze różu. Saszetka starcza na jedną kąpiel.

Rodzaj rozgrzanie zawiera: olejek z mięty pieprzowej, goździkowy i sosnowy (pobudza krążenie, rozgrzewa i dodaje energii.Dzięki właściwościom stymulującym zalecany przy infekcjach, przeziębieniu, migrenie i bólach reumatycznych).

Moja opinia:

Bardzo zainteresował mnie ten kosmetyk pod względem właściwości. Całkiem przypadkiem zerknęłam na skład że saszetka zawiera aż 10 rodzajów olejków! To bardzo dobrze wpływa na naszą skórę. Po otworzeniu saszetki wydobywa się niesamowicie nasycony, czerwony produkt do kąpieli. Do tego zapach jest bardzo przyjemny, skojarzył mi się właśnie z takim ukojeniem i rozgrzaniem naszego organizmu. Po wlaniu zawartości do wanny mocno barwi wodę, pozostawiając puszystą pianę. Nie mam suchej skóry, dlatego też nie mogę się wypowiedzieć w kwestii nawilżenia, jednak po kąpieli była bardzo miękka. Zapach niestety nie utrzymywał się na mojej skórze. Podsumowując moje relacje, ten produkt czymś mnie oczarował w sobie i mimo że nie robi efektu wow (chociaż intensywność koloru zrobiła wielkie wrażenie) będę do niego wracać. Saszetka jest bardzo tania i na dłuższą chwilę relaksu wręcz idealna :)

A Wy jakich produktów używacie by umilić sobie kąpiel? Zapraszam do dyskusji w komentarzach a także do zostania na moim blogu na dłużej :)

14 komentarzy:

  1. Aktualnie mieszkam w mieszkaniu bez wanny, więc pozostaje tylko prysznic ;/
    A jeśli już biorę kąpiel w dosłownym tego słowa znaczeniu, to kroję cytrusy na cienkie plastry, dodaje odrobinę mleka, miodu itd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę jaka Kleopatra hehe. Ja niestety nie mogę robić sobie "seansu" w wannie bo mieszkam z liczną rodziną i by mnie zabili za taranowanie łazienki :P

      Usuń
  2. Ja ze względu, ze nie mam wanny to prysznicowe chwile umilam sobie żelami o pięknych zapachach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobre rozwiazanie :)

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Aż mam ochotę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdy powinien sprobowac, kolor bardzo mnie zaskoczyl i przy przeprowadzce kupie sobie kilka ;]

      Usuń
  4. Ten kolor trochę przeraża - wygląda jak krew, ale chyba warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az chcialam zrobic pewien zart dla rodzicow ale nie chcialam ich straszyc hehe :P

      Usuń
  5. Nigdy wcześniej jej nie widziałam ale ja akurat nie posiadam wanny więc w grę wchodzi tylko prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na szczęście wannę ale czasem myślę że prysznic byłby lepszy haha :D

      Usuń
  6. uwielbiam takie umilacze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do nich powoli przekonuje :)

      Usuń
  7. niestety mogę zapomnieć o takim olejku - mam prysznic i to nie przejdzie :(

    OdpowiedzUsuń