piątek, 1 listopada 2013

28. Rival de Loop, maseczka Peel-Off z ekstraktem z aloesu i rumianku

Hej Kochani :*
Postanowiłam dzisiaj coś naskrobać, mimo ze bardzo mnie rozkłada choróbsko.
Wracając do tematu wpisu: Maseczkę kupiłam, gdy w Rossmanie było -40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy. Dopiero w domu zauważyłam że to jest maseczka, którą się odrywa z twarzy. Nigdy takiej nie miałam, dlatego wzbudziła u mnie wielką ciekawość. Jak się sprawiła? Przeczytajcie w dalszej części postu :)

Słowa producenta:
Maseczka głęboko oczyszcza pory, nadając skórze gładki jedwabisty wygląd. Aloes zapewnia nawilżenie, zaś rumianek działa łagodząco. Jedno opakowanie składa się z dwóch saszetek.

Skład:
Skład: Aqua, Alcohol Denat., Polyvinyl Alcohol, Glycerin, Polyglyceryl-10 Laurate, Aloe Barbadensis Extract, Chamomilla Recutita Extract, Bisabolol, Butylene Glycol, Parfum, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Moja opinia:
Cena tego produktu jest na granicy 1,50 zł. Ja zapłaciłam za nią w promocji grosze. Mamy dwie saszetki po 8 ml. Taka ilość starczy na 3-4 razy, w zależności od tego jak wiele jej nakładamy. Konsystencja jest gęsta, nie spływa z twarzy jednakże jest klejąca, co może niektórych, delikatnie mówiąc, zirytować. Trzeba szybko nakładać na twarz, ponieważ potem ciężko się rozsmarowuje. Wydobywa się dość znacząca nuta alkoholu, co powoduje łzawienie oczu, jednak byłam w stanie się do tego przyzwyczaić.  Zapach szybko się ulatnia. Po 15 minutach zastyga nam w płat, który odrywamy. Tu zaczynają się schody: jeżeli maseczka została dobrze rozprowadzona, zdejmowanie z twarzy nie będzie kłopotem, a jeżeli nie, no to trochę będzie zabawy. Radziłabym unikanie nakładania jej w okolicach oczu, brwi i włosów bo wyrwanie resztek będzie męczące. Efekty: Buzia jest niesamowicie oczyszczona, matowa oraz gładka. Krostki wydają się być mniejsze i złagodzone. Efekt jednak nie jest długotrwały ale uważam, że jeżeli będziemy używać go regularnie, da pozytywne efekty (chociaż trochę obawiam się alkoholu). Z chęcią będę wracać do tej maseczki :)


6 komentarzy:

  1. Fajne są maseczki co zdejmuje się je niemal w całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, bardzo lubię taką formę :)

      Usuń
  2. miałam maseczkę z tej serii ale strasznie mnie denerwuje to zdejmowanie:-(
    ps. ja niestety nie pomogę,zdawałam starą maturę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się równomiernie rozprowadzić, wtedy zdejmowanie jest przyjemniejsze :)

      Usuń
  3. uwielbiam kosmetyki z aloesem pewnie tą maskę też bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przetestować na własnej skórze :)

      Usuń