sobota, 26 października 2013

27. Internet też czasami uczy :)

Chciałabym się z Wami podzielić tym, co dzisiaj przeczytałam. Według mnie daje to do myślenia, nawet gdy historia jest zmyślona :)


Pozdrawiam :*

czwartek, 24 października 2013

26. TAG: Mój pierwszy raz

Hej,
dzisiaj przychodzę z szybkim i luźnym wpisem. Dlaczego własnie TAG? Bardzo mi się spodobały pytania, a do tego jest to okazja byście lepiej mnie poznali (a może niedługo się ujawnię, kto wie?). Nie przedłużając, zaczynam:

1. Czy rozmawiasz jeszcze ze swoją pierwszą miłością?
Jeżeli krótkie zauroczenie nie wliczamy do miłości (ja osobiście nie zaliczam), to z moją poważną pierwszą miłością rozmawiam do dziś. Dlaczego? Bo jest nim mój obecny chłopak, z którym jestem już 2 lata, 7 miesięcy i 1 dzień :)

2. Jaki był Twój pierwszy napój alkoholowy?
To był szampan bardzo nisko procentowy pity z okazji Nowego Roku. Rodzinie jakoś nie smakował, dla mnie był całkiem dobry. Przypadek? Nie sądzę :P

3. Jaka była Twoja pierwsza praca?
Jestem osobą uczącą się w liceum, dlatego nie pracuję. Co więcej, nigdy nie pracowałam w wakacje, mimo że były takie oferty. Chyba jestem na to zbyt leniwa, co jest moją wielką wadą

4. Jaka była pierwsza osoba, która do Ciebie dziś napisała?
To był mój chłopak, przepraszający mnie za pewną rzecz. Tak, wybaczyłam :)

5. Jaka była pierwsza osoba o której dziś pomyślałaś?
Hmmm... powiem szczerze że nie pamiętam, ale pewnie to był mój chłopak o którym myślę prawie zawszę.

6. Gdzie po raz pierwszy leciałaś samolotem?
Nigdy nie podróżowałam samolotem i powiem szczerzę że boję się tego środka transportu. To pewnie przez to że naoglądałam się w dzieciństwie dużo filmów katastroficznych.

7. Gdzie po raz pierwszy zostałaś na noc?
Nie wiem jak te pytanie mam interpretować, więc odpowiem dwuznacznie. Na pierwszych koloniach byłam w wieku 9 lat, były to kolonie 10 dniowe. Z drugiej strony nocowałam z koleżankami w namiocie w podstawówce. Pamiętam to jakby to było wczoraj, mimo że z tymi dziewczynami nie utrzymuję kontaktów

8. Kto był pierwszą osobą, z którą dziś rozmawiałaś?
Moja dobra koleżanka z ławki, bo dzisiaj byłam na początku dnia w fatalnym nastroju i się rzadko odzywałam ale ona mnie "rozbudziła". Arigatou :)

9. Co było pierwszą rzeczą, jaką dzisiaj zrobiłaś?
Zawsze zaczynam dzień od zjedzenia śniadania. Nie potrafiłabym bez tego funkcjonować

10. Jaki był pierwszy koncert, na którym byłaś?
Hmmm... wydaję mi się że to było w Gdańsku, gdy byłam na koloniach, jednak niezbyt pamiętam, czyj to był koncert. Mój umysł mi mówi że możliwe że jedną z osób występujących była Ewelina Flinta. Miałam chyba jej autograf, ale gdzieś się zapodział

11. Pierwsza złamana kość?
To była kość prawej ręki. Rodzice opowiadali mi że złamałam rękę pierwszy raz gdzieś w pierwszych latach mego życia. Ja jedynie pamiętam "wypadek" w wieku przedszkolnym.

12. Pierwszy piercing?
Tak, mając 12 lat pojawiła się moda na kolczykowanie. Zazdrościłam że wszystkie dziewczyny z klasy mogą nosić kolczyki, a ja nie. Po wielkich błaganiach, poszłam tam w dzień urodzin. Oprócz tradycyjnej dziurki, nic już nie "dziurawiłam" :P

13. Pierwsze państwo za granicą, do którego pojechałaś?
Z przykrością stwierdzam, że nigdy nie byłam za granicą :(

14. Pierwszy film, który pamiętasz?
Nie wiem czy chodzi o to, jaki film od razu przychodzi mi na myśl. Jeżeli tak to jest to film "2012". Zrobił on na mnie niesamowite wrażenie

15. Pierwsza uwaga w dzienniczku?
Byłam grzeczną dziewczynką i mimo że czasami pokazywałam różki, żaden nauczyciel nie wpisał mi uwagi

16. Pierwszy współlokator?
Mieszkam dalej z rodzicami, więc współlokatorów brak :)

poniedziałek, 21 października 2013

25. Na pazurkach srebro ♥

Witam po raz kolejny na blogu :*
Cieszę się że ze mną jesteście i jest Was coraz więcej. Pogoda paskudna, światła naturalnego brak a szkoła dalej męczy.
Dzisiaj na paznokciach pierwszy raz króluje lakier z firmy Oriflame, który dostałam od babci mojego chłopaka. Byłam bardzo ciekawa jak ten lakier będzie wyglądał i oto on (zdjęcia starałam się pokazywać w różnym świetle, by pokazać dokładnie kolor):
Recenzja już niedługo  ♥

czwartek, 17 października 2013

24. Według Wizażanek kit, a jaka jest moja opinia na temat produktu? - Oriflame, Feet Up, Cosy Moment Foot Cream

Witam ponownie na moim blogu :)
Nadeszło niestety zimno, dni są coraz krótsze a my marzymy jedynie o opatuleniu się w kocyk. Dla mnie zimno ma jeszcze jedną wadę a mianowicie...moje stopy. Niestety, ale cierpię na lodowate stopy i dłonie i nawet latem mogę je porównywać do kostek lodu. Dlatego też krem rozgrzewający był moją nadzieją. Jak się sprawdził? Przekonajmy się :)

Słowa producenta: 
Cudowny sposób na ogrzanie zmarzniętych stóp. Rozgrzewający krem z alantoiną, gliceryną i olejkiem cynamonowym nawilża, odżywia i wygładza szorstką skórę stóp, pozostawiając na niej aromatyczny zapach. 

Skład:
AQUA, GLYCERIN, PARAFFINUM LIQUIDUM, PPG-15 STEARYL ETHER, CETYL ALCOHOL, DIMETHICONE, GLYCERYL STEARATE SE, CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOHEXASILOXANE, CETEARETH-20, GLYCERYL STEARATE, STEARIC ACID, CARBOMER, PARFUM, METHYLPARABEN, PHENOXYETHANOL, PROPYLPARABEN, SODIUM HYDROXIDE, ALLANTOIN, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1, 3-DIOL, GLYCERYL ACRYLATE/ACRYLIC ACID COPOLYMER, POGOSTEMON CABLIN OIL, PROPYLENE GLYCOL, EUGENOL, BHT, CINNAMOMUM CASSIA OIL

Moja opinia:
Cena: Dostałam produkt od konsultantki, dlatego na temat ceny nie mogę się wypowiedzieć. Jednak z tego co się orientuję jest to produkt na każdą kieszeń
Opakowanie: Wygodna tubka z której możemy wycisnąć każdą kropelkę produktu. Zakończona małym otworkiem, co chroni nas przed nadmiernym zużywaniem się kremu Ładnie prezentuje się na półce.
Zapach: Bardzo ładny, czuję woń cynamonu. Jest to zapach typowo na zimową porę dnia, na lato wybrałabym coś lżejszego. Zapach długo utrzymuje się na stópkach.
Konsystencja: Lekka, jednak nie ucieka z rąk. Bardzo szybko się wchłania gdy zastosujemy normalną dawkę, jednak ja zawsze smarowałam grubszą warstwę po czym nakładałam grube skarpetki
Działanie: Niestety, rozgrzewania tutaj nie zauważyłam. Szczerze mówiąc to dopiero teraz się dowiedziałam że ten kosmetyk miał to robić. Używam go zawsze na noc a rano gdy wstaję wyczuwam miękkie, gładkie i nawilżone stopy. Efekt mi się osobiście podoba i polubiłam ten kremik. Jednak chciałabym zaznaczyć że nie poradzi sobie z bardzo suchą skórą. Do tego aby krem mógł zrobić swoje, przedtem musimy wykonać mocny peeling. Kupiłabym ponownie :)

poniedziałek, 14 października 2013

23. Przeglądajcie swoje zasoby kosmetyczne!

   Dzisiaj chciałabym wygłosić apel z życia wziętego, który niestety i mnie dopadł. Aby każdy mógł zrozumieć, na czym mój wpis polega, opowiem Wam wszystko od początku.
Każdy wie że kobieta lubi "polować" na promocje, kupić sobie coś ładnego. Dzieje się tak też z kosmetykami.
Kupujemy ponad miarę z kilku przyczyn: 

  • panuje promocja, która może się już nie powtórzyć
  • produkt jest wycofywany, a Ty tyle dobrego o nim słyszałaś, więc trzeba kupić kilka buteleczek
  • kupując ten produkt, możemy dostać drugi gratis bądź zniżkę na inny produkt a przecież  jest to okazja życia
  • produkt jest bardzo reklamowany w telewizji i ta kobieta po użyciu szamponu ma takie piękne włosy więc i ja muszę takie mieć
Jednak trzeba czasami siebie powstrzymać i rozejrzeć się dookoła. Przecież tyle kosmetyków kupionych przez Ciebie czeka jeszcze na swoją kolej, nawet nie wiadomo czy doczeka, bo w tym czasie może Ci się znudzić. Warto czasem zebrać wszystkie swoje produkty w jedno miejsce i dokładnie je przeglądnąć. O czym mówię? O dacie ważności kosmetyków. Tak też i ja zrobiłam. To są efekty mojej krótkotrwałej pracy:
W tym pojemniczku znajdują się produkty, które muszę zużyć w najbliższym czasie, ponieważ data ważności dobiega końcowi. Na szczęście dla mnie, jest tu więcej rzeczy, które można zużyć w bardzo krótkim czasie np. lakier do paznokci (już jest na wykończeniu), olejki do kąpieli w saszetkach, tusze do rzęs, balsam do ciała. Jednak znajdują się tu produkty, które będę musiała wyrzucić, gdyż nie jestem w stanie zużyć, nie ważne jakbym się starała np. paletka cieni czy też jedwab do włosów.

Podsumowując: Nie kupujmy więcej produktów niż jest nam potrzebna. Możemy kupić sobie 2 żele pod prysznic, by nas nie znużył ciągle ten sam zapach ale posiadanie 8 to już gruba przesada. Jeżeli mamy już cień do powiek w kolorze białym, nie kupujmy tego samego koloru, jeżeli rzadko się malujemy. Zaoszczędzimy pieniądze, które mogą nam się potem przydać. Do tego często przeglądajmy kosmetyki, czy nie upływa im data ważności. Jeżeli znajdziecie coś czego nie używacie, oddajcie bądź wymieńcie się z innymi.

poniedziałek, 7 października 2013

22. Gazetka kosmetyczna z Biedronki

Czy wiecie już o promocyjnej gazetce kosmetycznej z Biedronki? Czy coś wybierzecie z niej? Coś polecacie?
Ja szczerze powiem że bardzo mnie nie zaskoczyła ale może się wybiorę w niedalekim czasie :)


Pozdrawiam :)

czwartek, 3 października 2013

21. Projekt denko #2

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać małe "denko". Dlaczego właśnie teraz pojawia się ten wpis? A dlatego że tym razem wykończyłam duże opakowania produktów i niestety robi się lekki bałagan w mojej szafce. Kosmetyków jak zawsze nie zużyłam dużo ale widzę poprawę, co mnie bardzo cieszy. Tak więc aby nie przedłużać, zaczniemy:


1. Avon, Płyn do kąpieli Bubble Bath - bardzo ładne opakowanie jak też i zapach, jednak ten produkt mnie nie zachwycił. Pieni się ładnie, ale za to jest niewydajny. Do tego zapach w opakowaniu był intensywny a po kontakcie z wodą prawie niewyczuwalny. Moim zdaniem średniak, za taką cenę możliwe że znajdę coś lepszego więc nie wrócę ponownie.

2. Playboy, Play it sexy żel pod prysznic z połyskującymi drobinkami dla kobiet - na początek zapach mmmm...dla tego zapachu mogłabym kupować ten produkt cały czas. Opakowanie wyglądem różni się od tradycyjnego, takie opakowania był dostępne w takim zestawie świątecznym (nie wiem czy dalej te zestawy są sprzedawane). Żel bardzo wydajny, dobrze się pieni i myje naszą skórę. Te drobinki według mnie są tylko dla efektu estetycznego, ponieważ na skórze nie zostają. Na pewno się skuszę na mgiełkę o tym zapachu a do żelu będę wracała, jak będą na nie promocje (bez promocji są troszkę drogie)

3. Lirene Dermo program, Maseczka odżywianie witaminowa odbudowa i zdrowa cera, samo wchłaniająca z witaminami E i PP - przyznam się bez bicia że nie lubię maseczek, których nie zmywamy a dajemy im się wchłonąć. Zawsze mam obawy że zatka mi pory i zaszkodzi mojej skórze. Ta jednak krzywdy mi nie zrobiła, ma ładny zapach a po niej skóra była świeża i odżywiona. Do tego ma przyjemnie gęstą konsystencję. Nie wiem czy bym do niej wróciła


4. Avon, Foot works: wygładzający scrub do stóp Mięta i Aloes - ładnie peelinguje, wiadomo że z bardzo zrogowaciałym naskórkiem sobie nie poradzi ale ja na szczęście wielkiego problemu ze stópkami nie mam. Dla mnie był wystarczający i kupiłabym go ponownie, ale mam bardzo słaby dostęp do Avonu niestety.

5. Alterra, mydło z olejami roślinnymi Lawenda - wychwalane przeze mnie mydełko. Jak widzicie na załączonym obrazku, opakowanie jest już bardzo zmasakrowane. Uwielbiam te mydełka ponieważ jako jedyne, które znam, nie wysuszają moich dłoni. Będę kupować bardzo często.

6. Cleanic, płatki kosmetyczne - ostatnie opakowanie z kompletu. Chyba bardziej wolę te z Biedronki, te zbyt mocno się rozwarstwiają


7. Ziaja masło kakaowe, krem do rąk - na początku bardzo mi się podobał ten krem, potem nie wiem dlaczego konsystencja zrobiła się bardziej wodnista i przez to prawie w ogóle nie odczuwałam nawilżenia. Niestety, ale moja skóra na dłoniach potrzebuje długotrwałego i długiego nawilżenia więc ten produkt jest dla mnie za słaby.

8. BeBeauty, Mleczko odświeżające do demakijażu twarzy i oczu - Boże dziękuję że ten produkt się nareszcie skończył. Te mleczko sprawiało że demakijaż był koszmarem. Bardzo podrażniał mi twarz i oczy. Zmywając tusz do rzęs lały się łzy a twarz piekła. NEVER AGAIN !

9. Eveline Cosmetics, odżywka 6 w 1 - dzięki tej odżywce uwierzyłam że ja też mogę mieć piękne paznokcie. Niestety oprócz wybielenia i wydłużenia płytki paznokcia nie zauważyłam nic innego. Mam dalej bardzo rozdwajające się i łamliwe pazurki więc hodowanie dla mnie jest męczarnią. Jednak kupię inne odżywki do przetestowania. Jeżeli chcecie zobaczyć efekt tej odzywki piszcie w komentarzach.

10. Freshmaker, chusteczki odświeżające - używałam do wycierania rano rąk po nałożeniu podkładu, spisywał się w tej roli bardzo dobrze i są bardzo tanie, więc jak je znajdę kupię je by sobie ułatwić rano zadanie

11. Bell, Pomadka ochronna do ust - dla mnie to była zapachowa wazelina do użytku domowego, Bardzo łatwo ją uszkodzić a jeżeli szukamy czegoś do wrzucenia do kurtki, by móc się w każdej chwili posmarować bez lusterka to odradzam, bo zrobimy sobie nieestetyczną grubą warstwę. Nie kupię ponownie

12.Quiz Safari, błyszczyk do ust - recenzja tutaj: http://swiatwedlugchudzinki.blogspot.com/2013/07/18-quiz-cosmetics-safari-trendy-colour.html

13. Smart Girl Get More, lakier nr 72 - nie znosiłam tego lakieru, gdyż nie ważne ile warstw damy, on nie zakryje nam dokładnie płytki paznokcia i do tego po jednym dniu wymaga wielkich poprawek. Jasnym kolorom z tej serii podziękuję

A Wy co zużyłyście ostatnio? Miałyście coś z tych produktów? Śmiało piszcie do mnie :)