piątek, 27 września 2013

20. Przywołując piękną pogodę...

Hej <3
Za oknem szaro, buro a do tego jest bardzo zimno. Bez kurtki ani rusz. Co więcej, przychodzi powoli czas na wieczorne opatulenie się w kocyku i picie gorącego kakałka :) Do póki siedzę w domu taka pogoda mi nie przeszkadza, ale u mnie tak dawno nie widziałam słońca. Gdzie ta piękna polska jesień? Wstawię Wam kilka zdjęć z mojego podwórka, niech wspomnienia słonecznego lata zostaną z Nami na dłużej :)






Pozdrawia i życzy miłego weekendu 
Zmęczona Krytyczka ;*

czwartek, 26 września 2013

19. Ciekawostka o Japonii: Święto Płodności

Każdy kraj ma swoje dziwne święto. Wtedy możemy spotkać wiele zagranicznych turystów, którzy zbiegają się by zobaczyć widowisko (lub też nie). Czytając pewne materiały natknęłam się właśnie na Święto Płodności, które jest obchodzone tylko w Japonii. Zszokowana nazwą, zaczęłam bardziej wgłębiać się w treść artykułów. Poza tym, nie wiem czy wiecie (mimo że piszę to gdzie tylko się da, takie moje małe zboczenie) że bardzo interesuję się kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni. Dlatego możliwe że co jakiś czas pojawi się jakaś notka związana z tą tematyką :)

UWAGA! Dzieci są proszone o opuszczenie wpisu, gdyż mogą pojawić się treści, które nie są odpowiednie dla młodych czytelników

Kanamara Matsuri - inaczej nazywany jest Świętem Penisa. Tego dnia męskie przyrodzenie możemy spotkać we wszystkim: są przebrania, figury, ozdoby do domu, jedzenie na jego kształt, styropianowe figurki i wiele wiele innych. Powstanie oryginalnego festiwalu związane jest z legendą, zgodnie z którą demon o ostrych zębach ukrył kiedyś się w pochwie młodej kobiety i, przy pomocy swojej paszczy, wykastrował jej dwóch kolejnych wybranków podczas nocy poślubnych. Dziewczyna zwróciła się o pomoc do kowala. Rzemieślnik wykuł stalowego penisa, na którym demon połamał zębiska.
Zjedlibyście? Dla tych co już się wkręcili w te klimaty powiem, że te święto jest obchodzone w pierwszą niedzielę kwietnia. Święto zaczęło mieć swoje początki w XVII wieku, wtedy to prostytutki zbierały się w jednej świątyni i modliły się o to, by nie zostały zarażone chorobami przenoszonymi drogą płciową. Aktualnie festiwal ma wiele sponsorów i podczas zabaw zbierane są pieniądze na walkę z wirusem HIV.
Więc dlaczego to jest nazywane również Świętem Płodności? Już wyjaśniam. Tego dnia oprócz oddaniu się wraz z partnerem..... spotkaniu się z przyjaciółmi (czyżby ktoś pomyślał o czym innym? ;>),  Japończycy modlą się za udane małżeństwo, posiadaniu zdrowego potomstwa oraz szczęśliwego rodzicielstwa. Niektórzy mówią, że w ten dzień można również modlić się za dobre interesy, jednak rzadko źródła podają tę informację.

Co sądzicie o Kanamara Matsuri? Może Wy znacie jakieś ciekawostki z Japonii? 
Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga :)

niedziela, 22 września 2013

18. Wellness & Beauty - peeling pod prysznic

Przestało padać, ale pogoda dalej pochmurna. Kiedy doczekam się upragnionego słoneczka? Mam nadzieję że w niedalekim czasie. Niestety, teraz żegnamy się z weekendem i czeka nas kolejny, morderczy tydzień. Jednak mam nadzieję że jakoś to przetrwamy. Jak to w szkole często powtarzamy: "Byle do piątku!" :)
Dzisiaj przychodzę do Was z zapachowym przyjemniaczkiem bardzo taniej firmy, będąca pod skrzydłami Rossmanna. Peeling, który zrecenzuję jest o zapachu pomarańczy i owocu granatu - cudownie :)

Słowa producenta:
Działa pielęgnacyjnie. Peeling pod prysznic ożywia. Drobne ziarenka peelingujące łagodnie masują skórę, a olejek z jojoba usuwa obumarły naskórek. Cenne ekstrakty z pomarańczy i owocu granatu ożywiają Twoje zmysły, a nawilżające lipidy pielęgnacyjne delikatnie czyszczą skórę. Po peelingu Twoja skóra staje się delikatna i miękka. Każdego dnia zapewnij sobie i swoim zmysłom poczucie komfortu. Tolerancja skory potwierdzona dermatologicznie. PH przyjazne dla skóry.

Moja opinia:
Zacznę od tego że jest to produkt z niskiej półki cenowej. Niestety, nie mogę Wam powiedzieć dokładnej ceny ponieważ dostałam peeling w paczce od Zbysiowej, którą bardzo pozdrawiam :*
Nakrętka standardowo w formie "klik". Po otworzeniu produktu odpadam. To tak ślicznie pachnie pomarańczą że mogłabym siedzieć na łóżku godzinami i wąchać to bez przerwy. Dzięki temu mamy wielką przyjemność używania peelingu pod prysznicem. Drobinki są delikatne, nie zaliczę go do mocnych zdzieraków. Ale mimo tego bardzo dobrze sobie radzi ze zdarciem martwego naskórka. Skóra po tym produkcie rzeczywiście jest miękka i delikatna. Jedynie do czego mogę się przyczepić to fakt, że zapach po wyjściu z wanny/prysznica znika, czyli nie utrzymuje się na skórze a szkoda.

Czy polecam?
Z całą pewnością tak. Jeżeli jesteś osobą, która lubi owoce w kosmetykach, to ten produkt jest dla Ciebie. Możemy go używać nie jako peelingu, ale jako żel pod prysznic z mini drobinkami, bo na pewno krzywdy Nam nie zrobi. Na pewno sięgnę po ten produkt nie raz :)


A Wy za jakimi zapachami przepadacie? Czy u Was też jest tak ponuro od tygodnia jak u mnie?
Dzielcie się czym chcecie ze mną w komentarzach, chętnie z Wami porozmawiam. 
Jeżeli chcecie zobaczyć u mnie jakiś wpis, to śmiało piszcie (pamiętajcie, że te które przeczytałam nie zostały zapomniane, na pewno się pojawią).

sobota, 21 września 2013

17. Natei Naturals - Szampon do włosów suchych i zniszczonych

 Każdy człowiek kieruje się czymś innym przy wyborze kosmetyków. Innych głównie przyciąga zapach, znajomość firmy, cena a mnie najbardziej przyciąga...obietnica producenta. Według mnie, niezależnie od produktu, kosmetyk powinien robić to, co jest napisane na etykiecie. Dlaczego? Bo każde słowo reklamujące produkt zobowiązuje do spełnienia naszych potrzeb, a gdy np. szampon tego nie robi to znaczy że:
a) produkt nie jest przeznaczony dla nas
b) firma po prostu kłamie
Dlaczego firmy czasami obiecują nam "gwiazdkę z nieba" mimo że wiedzą że to jest nieosiągalne?
A jak będzie z bardzo tanim kosmetykiem, sprzedawanym w Biedronce? Sprawdźcie, czytając dalszą część wpisu.

Słowa producenta:
Szampon do włosów Natei Intensywna Regeneracja opracowany został przez specjalistów z myślą o zdrowych u pięknych włosach. Specjalnie opracowana receptura z zawartością olejku migdałowego (wzmacniającego i nawilżającego włosy) oraz olejku z orzechów macadamia (odżywia,chroni przed utratą wilgotności) pielęgnuje i odżywia włosy suche oraz pielęgnuje i odżywia nadając im puszystość i poprawiając nawilżenie. Dzięki delikatnej konsystencji szampon jest wyjątkowo przyjemny w użyciu.

Moja opinia:
Opakowanie jest bardzo wygodne, z nakrętką typu "klik". Po otworzeniu wydobywa się przyjemny, migdałowy zapach. Kolor szamponu jednak mnie nie satysfakcjonuje, taka "shrekowa" zieleń. Mimo że zawiera SLS, na moich długich i gęstych włosach słabo się pieni przez co  muszę jednokrotnie zużyć więcej szamponu, niż powinniśmy. Zapach nie utrzymuje się później na włosach. Producent obiecuje obecność olejku migdałowego oraz olejku z orzechów macadamia. Według mojej małej wiedzy o składach, obserwuje te składniki prawie na ostatnim miejscu. Szampon sprawia że włosy są miękkie i gładkie w dotyku, do tego zobaczyłam lekki błysk włosów. Co do łatwości rozczesywania, to nie zauważyłam różnicy.

Czy polecam produkt?
Tak, za taką cenę możemy z łatwością wypróbować. Nawet jeżeli się u kogoś nie sprawdzi, to majątku nie straci. Jak widać, Biedronka potrafi pozytywnie zaskakiwać.

sobota, 7 września 2013

16. Kilka zastosowań wazeliny kosmetycznej

Hej Kochani :)
Świętując pierwszy weekend w roku szkolnym postanowiłam wziąć na siebie temat, który jest uniwersalny. Jak się spodziewacie po tytule, będę mówiła o zastosowaniach wazeliny kosmetycznej. Każdy na pewno chociaż raz ją miał w swoim domu, a jak nie to słyszało niej. Jest to podobnie kultowy kosmetyk jak krem Nivea. Zaskakujące jest to że po tylu latach, dalej tak dobrze utrzymuje się na rynku i jest uwielbiany przez innych w porze zimowej. Ja akurat mam wazelinę z firmy Ziaji, która kosztuje ok. 2 zł za 30 ml. Uważam że warto mieć ją w swojej kosmetyczce, gdyż wspaniale spisuje się w sytuacjach awaryjnych. 
Zastosowanie:
  • gruba maska do ust na noc - nałożyłam ją wczoraj na noc a tuż po przebudzeniu zastałam bardzo mięciutkie, gładkie i ładnie nawilżone usta. Idealne do pocałunków ;)
  • pomoc przy stylizacji brwi - nałożyłam bardzo małą ilość wazeliny na brwi, ponieważ bałam się że je sklei i do tego będą bardzo się świecić jednak myliłam się. Bardzo ładnie je układał
  • demakijaż ciężkiego makijażu z powiek i okolic - tu według mnie nie sprawdził się najlepiej. To prawda że cienie łatwo schodziły (tusz troszkę gorzej) jednak powieka była bardzo obciążona co mi niezbyt przypadło do gustu
  • nawilżacz do rąk i skórek wokół paznokci - działanie jest świetne, skórki się zregenerowały i wyglądają coraz lepiej, do tego moja sucha skóra na dłoniach po wazelinie jest bardzo nawilżona
  • maska do stóp - nakładamy grubą warstwę wazeliny na stopy, zwracając szczególną uwagę na miejsca najbardziej wysuszony, następnie nakładamy grube skarpetki (najlepiej jakąś parę poświęcić na zabiegi kosmetyczne) i położyć się spać. Rano moja wysuszona skóra na piętach zniknęła a stopy były mięciutkie jak u niemowlaka :)
  • utrwalacz perfum - nie wiem czy to wina perfum jakich używam aktualnie ale ja utrwalenia żadnego nie zauważyłam
  • krem pod oczy - nakładajmy wazelinę na noc, ponieważ stosując go rano, może nam przeszkadzać w wykonywaniu makijażu. Nawilża i wygładza skórę wokół oczu
  • środek poślizgowy do masażu - tego sposobu nie miałam okazji wypróbować niestety :(
  • wygładzenie niesfornych włosów - szczerze powiem że bałam się użyć tego produktu na włosy. Myślałam że spowoduje efekt "nieświeżej" fryzury. Dlatego użyłam bardzo mało produktu i włosy były wygładzone w bardzo małym stopniu. Może trzeba użyć tego więcej? Ja osobiście nie przekonam się do tego zastosowania
  • błyszczyk do ust - delikatnie podkreśla naturalny kolor ust, nie klei się a do tego dobrze nawilża. Na zimę idealnie
  • rozświetlenie policzków - jako osoba mająca cerę tłustą, skłonną do zapychania nie odważyłam się sprawdzić tego zastosowania
Znacie jakieś inne sposoby stosowania wazeliny? Znałyście wszystkie moje przykłady? Jak mija Wasz pierwszy weekend we wrześniu? 
Czekam na komentarze, chętnie z Wami porozmawiam :)

czwartek, 5 września 2013

15. Marzenia dzielą się na ambitne i błahe...

                                   ...a każde z nich powinniśmy się starać spełnić.

Przychodzi bowiem taki dzień, w którym czas na rozliczenie się ze swojego życia. Do czego doszliśmy? Jak wiele zrobiliśmy? Czy korzystaliśmy z daru istnienia tak jak należy? - te pytania nurtują człowieka najbardziej. Z wiekiem jednostka zmienia swoją osobowość pod wpływem różnych czynników, zmienia się również jego pogląd na świat. Jednak marzenia najczęściej zostają takie same. To nie jest tak że ktoś nie ma marzeń, nie ma celu życia. Człowiek dojrzały to taki który odnalazł sens swojej egzystencji. Wie do czego chce dążyć i będzie się starał zrealizować swoje pragnienia nie patrząc na opinię innych.

Nie wstydzę się swoich błahych celów. Jednym z nich było zdobycie tego naszyjnika. Przeszukałam całe swoje miasto i nigdzie nie mogłam go znaleźć. Nigdy, ale to nigdy nie byłam uparta co do biżuterii. Nie było, okej to trudno, nic się nie stanie. Jednak z sówką tak nie było. Mówiłam sobie że na pewno ją zdobędę. Gdy pojechałam na wakacje do mojego K. nagle podszedł do mnie i mi ją zawiesił na szyi. Nie potrafię opisać swojego szczęścia.
Tak, wiem. Dla Was może to być niedorzeczne ale po tym co przeżyłam w swoim życiu doszłam do wniosku że cieszenie się z drobnostki daje mi szczęście. Gdy spełniamy marzenia błahe, mamy większe szanse na spełnienie marzeń wyższych. Tych które potrzebują czasu oraz wymagają poświęcenia.

"Bo życie jest za krótkie, by z niego nie korzystać"