poniedziałek, 24 czerwca 2013

7. Moje dzisiejsze paznokcie :)

Witam wszystkich ;*

Ostatnio sporo czasu pochłaniało mi przeglądanie blogów, gdzie główną tematyką była stylizacja paznokci. Doprawdy nie mogę się napatrzeć, jaki dziewczyny mają talent. To jest coś niesamowitego. Jestem typem osoby, które rzeczy praktyczne totalnie nie wychodzą. Pomalowanie lakierem ładnie paznokci jest dla mnie nie małym wyczynem. Dlatego nawet nigdy nie myślałam o innym efekcie, niż zwykłe zakrycie płytki kolorową emalią. W wakacje będę miała mnóstwo wolnego czasu, dlatego też będę się uczyła podstawowych wzorków. Oczywiście, postaram się efekty pokazywać bieżąco na blogu :)
Zdaję sobie sprawę, że za pierwszym razem nie będzie to pięknie wychodziło, ale może za jakiś czas będę dziękowała sobie za wysiłek. Tak też było w przypadku warkocza ;)

P.S. Gdzie mogłabym kupić podstawowe "przyrządy" do robienia wzorków np. sonda, cienki pędzelek?


Nie patrzcie na stan skórek, jestem świadoma dramatycznego wyglądu. Podoba mi się efekt kontrastowego palca serdecznego, jednak nie wszystkim przypada to do gustu (np. moja siostra). Moja znajoma uznała że to ciekawy pomysł, a jakże nie wymagający :) Dodam na koniec, że to są najdłuższe paznokcie, jakie miałam w życiu :) Nigdy nie sądziłam że będę posiadaczką takiej długości.

Pozdrawiam ;*

sobota, 22 czerwca 2013

6. Lakier Wibo, Express Growth nr 484

Dzisiaj mamy drugi dzień lata oraz zbliżają się wakacje. Jestem taka podekscytowana ponieważ wszystko idzie w dobrym kierunku, jeśli chodzi o wyjazd na wakacje ^^. Przekonałam już mamę, teraz czas na tatę ale czuję że dam radę :)
Nadzieje wróciły i mam więcej energii by spełnić swoje małe marzenie ^^

W moim kartoniku na lakiery stanowczo brakowało jakiegoś zielonego koloru aż tu nagle dowiedziałam się o wielkiej promocji w Rossmannie. Tak, chodzi o -40%. Gdy tylko zobaczyłam ten lakier, od razu znalazł się w moim koszyku. W sklepie na półce wyglądał na pastelowy neonowa jasna zieleń, jednakże na paznokciach delikatnie wpada w żółć (dlaczego wcześniej napisałam róż?!) . Możliwe że zdjęcia nie będą oddawać prawdziwego koloru.
Zacznijmy od początku. Lakier jest z dolnej półki, w cenie regularnej kosztuje ok. 5 zł. Ogólne wrażenia dotyczące tej serii są pomieszane - jedni te lakiery kochają, drudzy nie znoszą. Pierwsze co mnie zaskoczyło, a zarazem rozczarowało to postrzępiony pędzelek. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Włoski żyją tu własnym życiem, wystają na różne strony świata co utrudnia pomalowanie paznokci bez smug. Niestety nie udało mi się tego wychwycić (nie mam lepszego sprzętu niż aparat w telefonie).
Aby wydobyć głębie koloru, potrzebowałam aż trzech warstw lakieru, mimo tego płytka paznokcia nie była całkowicie zakryta. Dla mnie lakier, który wymaga więcej niż 3 warstwy, przepada na wieki. Pierwsza warstwa tylko lekko barwi płytkę, natomiast bardzo szybko wysycha. Niestety, z innymi warstwami jest trochę gorzej. Aby czuć się całkowicie bezpiecznie, potrzebowałam kilku godzin na doschnięcie lakieru. To jest niepraktyczne i jakże bulwersujące gdy po długim czasie oczekiwania nagle gdzieś zahaczymy paznokciem. Lakier nie jest odporny na urazy, więc nie polecam dla osób które wykonują jakieś prace domowe. Jednak utrzymuje się zaskakująco długo, po 3 dniach bardzo lekko ścierały mi się końcówki, po 4 dniu odprysł mi palec serdeczny. 

Końcowa ocena:
2/5 - będę szukała innego ideału z zieleni, nie lubię prześwitywania oraz mozolnego schnięcia. Nie kupię ponownie.


Jaki polecicie mi lakier zielony? Jakie są wasze odczucia na temat tej serii lakierów Wibo? Zapraszam do komentowania :)