sobota, 26 lipca 2014

106. Moja wyjazdowa kosmetyczka

    Wakacje to najlepszy czas do podróżowania. W tym czasie chcemy zwiedzić jak najwięcej, jednak do wyjazdu warto, a nawet należy odpowiednio się przygotować. Każda kobieta uważa, że kosmetyki są ważną częścią bagażu i nie ma opcji by ich nie zabrać. Przygotowując się do mojej długiej wycieczki, chciałam wziąć tylko rzeczy najpotrzebniejsze, by nie sprawić, że mój bagaż będzie trzeba dźwigiem przenosić. Zaznaczam, że jestem w dużej miejscowości, mieszkam w domu, więc jeżeli czegoś nie mam, czy czegoś mi zabraknie, bez problemu mogę sobie to kupić.


Włosy
  • Timotei with Jericho Rose, Intensywna odbudowa dla włosów suchych i zniszczonych.
  • Biosilk, jedwab do włosów.
  • Isana Hair, odżywka intensywna pielęgnacja dla włosów o natychmiastowym działaniu.
Pielęgnacja twarzy
  • Bebeauty, Micelarny żel nawilżający
  • Ziaja Kozie mleko, krem pod oczy
  • Eveline Cosmetics, matujący krem nawilżający
  • Avena, maść z tlenkiem cynku
Pielęgnacja ciała
  • Eveline Cosmetics, krem do depilacji okolic wrażliwych
  • Facelle, płyn do higieny intymnej
  • Isana, pianka do golenia o zapachu brzoskwini,
  • Bebeauty, Maszynki jednorazowe do golenia
  • Oriflame, krem do ciała Delicacy
  • Alouette, chusteczki nawilżane 25 szt.
Zapachy
  • Oriflame, Divine sensual roll-on woda toaletowa
  • Verona, Dance & Teen woda toaletowa
Próbki

Makijaż
  • Oriflame, Perfect usion foundation podkład do twarzy
  • Wibo, Growing lashes tusz do rzęs
  • Oriflame, Pure Colour Mono, cień do powiek odcień Pink
  • Isana, balsam do ust wersja z granatem 
Pozostałe
  • Signal, pasta do zębów codzienne wybielanie
  • Oriflame, mydło wersja limitowana świąteczna
  • Garnier mineral 48h antyperspirant 

Chcecie poznać moją opinię na temat któregoś z tych kosmetyków? 
Znajdziecie mnie również na: 

wtorek, 8 lipca 2014

105. Niekosmetyczni ulubieńcy czerwca

   Bardzo długo się zastanawiałam czy taki cykl postów do mojego bloga wprowadzić, ponieważ interesuję się tym, co większość dziewczyn w ogóle nie obchodzi np. anime czy gry. Jednak przemyślałam to i uznałam że to będzie bardzo fajna pamiątka. Dlatego też niekosmetyczni ulubieńcy dzisiaj mają swój debiut. Kategorie co miesiąc możliwe, że będą się zmieniać, ponieważ nie ma sensu na siłę coś wstawiać tylko po to, by zapełnić punkt. Także jeżeli jesteście zainteresowani tym, co w tym miesiącu w jakimś stopniu sprawiło mi przyjemność, zapraszam do ciągu dalszego.


1. Ulubiony film
Jestem osobą, która teraz ogląda bardzo rzadko filmy. Z telewizora nie korzystam już od prawie roku, bo jestem zdania, że wszystko co tam jest, można znaleźć na Internecie. Obejrzałam ostatnio przez przypadek film, który graficznie reprezentuje anime. Od anime różni się tym, że nie jest to seria kilkunastu odcinków, tylko jeden, półtoragodzinny seans. Mowa tutaj o Jin-Roh: The Wolf Brigade. Nie znoszę historii, jednak ten film w ciekawy sposób ukazuje walkę Japonii, która była okupowana przez nazistowskie Niemcy. Cała akcja jest ponura i pesymistyczna i wbrew moim przewidywaniom, kończy się również pesymistycznie. Film pochodzi z 2000 roku i jest "ciężkim" do odbioru, jednak cieszę się że mogłam go obejrzeć.

2. Ulubione anime
W tym miesiącu obejrzałam kilka krótkich serii, jednak znalazłam tą ulubioną. Tu również okazało się, że moje przewidywania się nie sprawdziły. Anime te ma 12 odcinków, gdzie jeden zajmuje nam ok. 20 min, dlatego nie jest tak źle. Dla mnie ta seria mogłaby mieć dwa razy tyle, ale przeciąganie też nie wychodzi na dobre.  Moją ulubioną serią okazała się Papa no Iukoto wo Kikinasai! Historia ta opowiada nam o pewnym studencie, który z dnia na dzień musi zaadoptować trójkę swoich siostrzenic, ponieważ rodzice zginęli w katastrofie samolotu. Próbuje dla nich zapewnić jak najlepszy byt, jednak mieszkanie w czwórkę w jednoosobowym pokoju w akademiku nie jest takie proste.

3. Kanał na Youtube
W tym miesiącu udało mi się znaleźć kanał, w którym dosłownie się zauroczyłam. Może nie do całego kanału, jak do serii jaką dziewczyna prowadzi. Zauważyłam że w tym miesiącu prawie wszyscy ulubieńcy będą dotyczyć Japonii. No cóż, od razu widać co lubię :). Kanał, który tak zwrócił moją uwagę nazywa się Agnieszka Grzelak. Dziewczyna prowadzi dwa kanały. Pierwszy z nich jest stricte kosmetyczny.  Jednak bardziej zainteresował mnie kanał dotyczący...japońskich słodyczy. Tak, w Japonii bardzo popularne są słodycze, które wykonuje się samemu przez różne foremki, proszki, kremy. Agnieszka w filmikach pokazuje jak zrobić daną łakoć a następnie na żywo zjada i opowiada pierwsze wrażenie.

4. Ulubione wydarzenie
W tym miesiącu spełniło się jedno z moich marzeń. Pisałam już wcześniej o tym, więc te osoby, które często tu wpadają wiedzą o co chodzi. A mianowicie udało mi się pierwszy raz być za granicą. Miejsce, w którym byłam to Wilno, stolica Litwy. Niesamowite wrażenie na mnie zrobiło to miasto. Wszystko jest ładne, schludne. Dzięki tej wycieczce uświadomiłam sobie, że zwiedzanie jest to kolejna rzecz, która mnie interesuje. Jeżeli nie widziałeś kilku zdjęć z tego kraju, zapraszam tu klik

5. Ulubiony ciuch/buty/dodatek
W czerwcu będą to buty. Są to zwykłe balerinki kupione za około 30-40 zł. Biorąc je na wycieczkę, gdzie wiedziałam że cały dzień będziemy chodzić, uważałam że popełniłam wielki błąd. Jednak przetrwałam, ba, po powrocie wiedziałam że lepszych butów ze sobą nie mogłam wziąć. Chodząc w nich, czułam się, jakbym nie miała nic na nogach. Spisały się bardzo dobrze no i w te cieplejsze dni są idealne.

6. Ulubione miejsce
Ulubione miejsce będzie też dotyczył Litwy. Jest to wzgórze Trzech Krzyży. Te wzgórze było prawie ostatnim punktem naszej wycieczki całodniowej, dlatego nie wszyscy chcieli pójść. Droga na te wzgórze jest troszkę męcząca, zwłaszcza w ponad 30 stopniowym upale, ale mówię Wam, warto było się tak pomęczyć. Nawet moja mama to potwierdziła, dobrze że ją namówiłam, bo była już o krok do powrotu do autokaru. Jest tam przepięknie!

7. Ulubiony blog
Na tego bloga wpadłam przypadkiem, zainteresował mnie nagłówek widniejący w blogrollu jednej z osób, którą obserwuje. Na początek spodobał mi się bardzo estetyka i kolorystyka bloga, zachęciło mnie to do przeczytania postów. Jak już zaczęłam, to przepadłam, przeczytałam dosłownie wszystko. Mówię tu o blogu Karoliny (klik). Kilka jej wpisów były dla mnie bardzo przydatne, np. niedawno wstawiła subiektywną ocenę pójścia na studia dzienne i na zaoczne. Zapraszam chociaż na spoglądnięcie na tego bloga, a jestem pewna, ze ktoś na pewno zostanie na dłużej.

8. Ulubione jedzenie
Czerwiec dla mnie był początkiem sezonu wakacyjnego, ze względu na to że jestem tegoroczną maturzystką. A to co mi pierwsze przychodzi z tej kategorii do jedzenia w tym sezonie to...truskawki. Tak, przygotowane przez mamę wraz ze zmiksowanymi truskawkami (truskawki z truskawkami mmm) w połączeniu ze śmietaną i cukrem smakują przepysznie.

9. Ulubiona aplikacja
Może nie dodaję na swoim profilu zbyt dużo zdjęć (właściwie bardzo rzadko dodaję), to mimo tego bardzo często odwiedzałam profile innych. W łatwy sposób możemy być na bieżąco, co dzieje się u naszych znajomych, idolach czy też osoby które czytacie lub oglądacie w Internecie. Wystarczy zrobić zdjęcie, wysłać i gotowe. Instagram w czerwcu zawładnął moim sercem. Postaram się być bardziej aktywna na swoim profilu w następnych miesiącach :)

10. Ulubiona gra
Postanowiłam trochę poprzypominać swoje dzieciństwo, dlatego pobrałam emulator i gry na Playstation i gram w nie na laptopie. W ciągu miesiąca przeszłam dwie gry, jedna w czerwcu większą uwagę przykładałam do Crasha Bandicoota 2. Myślę że dla większości, którzy w swoim życiu lubią czasem pograć w gry ten tytuł jest bardzo znany. Jesteśmy cwanym liskiem i przechodzimy poziomy. Czasem potrafi zdenerwować, ale głównie łatwo się w tą grę wciągnąć.

11. Najpopularniejszy wpis
Tu nie będzie dla mnie wielkiego zdziwienia, ale w tym miesiącu wygrywa...projekt denko. Zauważyłam, że ten rodzaj wpisu u mnie jest najczęściej oglądany na moim blogu. Cieszy mnie to, bo sama lubię tak podsumowywać swoje starania dążenia do minimalizmu. Teraz jestem na wyjeździe więc pewnie w lipcu i sierpniu się taki wpis nie pojawi.

A wy co polubiłyście w tym miesiącu? :)
Znajdziecie mnie na:
Ask.fm
Instagram 

niedziela, 29 czerwca 2014

104. Podziękowania dla czytelników

   Na początku maja zawiesiłam bloga ze względu na matury. Pod wpisem dostałam wiele miłych słów i wiele osób trzymało za mnie kciuki. Przedwczoraj odebrałam swoje wyniki i nie tylko zdałam, ale otrzymałam wysokie (jak na mnie) wyniki. 
Dlatego też chciałabym wszystkim podziękować za wsparcie. Kolejny ważny w życiu etap został zakończony. Jeszcze raz dziękuje :*

Pozdrawiam :*

środa, 25 czerwca 2014

103. Kosmetyczne TOP 3 - czerwiec 2014

      Na blogach i vlogach dość często pojawia się seria zwana ulubieńcami danego miesiąca. Nie ukrywam, że taki wpis pojawił się tez i u mnie, bodajże w listopadzie. Jednak jestem osobą, która rzadko zmienia kosmetyki, gdy mi się spodobają. Dlatego uznałam, że pokazywanie tych samych produktów w każdym miesiącu będzie nudne. Z takich przemyśleń urodził się w mojej głowie pomysł na projekt: kosmetyczne TOP 3. Będę pokazywać 3 kosmetyki, które sprawdziły się u mnie najlepiej. Co więcej, (mam nadzieję) w każdym miesiącu znajdzie się coś innego. Zapraszam do poznania 3 produktów, które w czerwcu były najlepsze


1. Facelle, płyn do higieny intymnej
Płyn z którego jestem najbardziej zadowolona w tym miesiącu. Robi to co ma robić, jest bardzo delikatny. Można go kupić w Rossmannie za około 3-4 zł. Kosmetyk ten jest bardzo wydajny. Stosowałam go podczas wyjazdu również jako żel pod prysznic i spisywał się dobrze. Oczyszczał, nie wysuszał. W tym roku też jedzie ze mną :)


2. Efektima, glinkowa maseczka oczyszczająca
Mówiłam wam wiele razy, że nie lubię maseczek, które mają się wchłonąć. Wolę takie, które działają natychmiastowo i po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach można zmyć. Tak jest z tą maseczką. Po około 20 minutach zastyga na twarzy, a w miejscu gdzie mamy rozszerzone pory robią się takie kropeczki. Po zmyciu twarz jest mocno oczyszczona, promienna i mam wrażenie że zmniejsza widoczność moich zatkanych porów na nosie. Raz na jakiś czas warto zrobić sobie głębokie oczyszczanie (3 miejsce w składzie to alkohol, więc nie polecam częstego stosowania)


3. Ziaja Kozie mleko, krem pod oczy dla skóry suchej, skłonnej do zmarszczek
Gdzieś na Wizażu przebrnęła mi informacja, że ten krem był u kogoś w Rossmannie w "Cenie na do widzenia" Czy ktoś wie czy ten krem można jeszcze kupić? Kupiłam ten krem, ponieważ moja skóra pod oczami domagała się nawilżenia. Dzięki regularnemu stosowaniu już nie mam problemu z napiętą, wysuszoną okolicą oczu. Co więcej, lekko rozświetla te okolice, co mi osobiście się podoba. Jest miękka i gładka w dotyku. 


A jakie produkty Wam sprawiły radość w czerwcu? :)
Znajdziecie mnie również na:
Ask.fm
Instagram


niedziela, 22 czerwca 2014

102. Original Source, Peelingujący żel pod prysznic mięta i orzech

      Witajcie. Dzisiaj chciałabym napisać Wam o kolejnym kosmetyku, tym razem będzie coś do kąpieli. Z tego co wiem, ten kosmetyk w Polsce jest trudno dostępny i można go kupić tylko w zestawie z żelem i płynem do kąpieli. Ja właśnie taki zestawik wygrałam w rozdaniu, dlatego też przyszedł czas na recenzję. Cieszę się że mogłam przetestować ten kosmetyk, ponieważ ta firma już od jakiegoś czasu bardzo mnie interesowała. Jakie mam zdanie na temat tego miętusa? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.


Słowa producenta:
W niektóre dni prysznic jest nie wystarczający, dlatego połączyliśmy legendarne 7,927 prawdziwych listków mięty ze złuszczającymi właściwościami orzecha i stworzyliśmy intensywne, naturalne doświadczenie. Użyj kilka razy w tygodniu by otrzymać poważnie mrowiące, delikatne kawałki.

Skład:

Moja opinia:
Na początku bardzo chciałabym pochwalić firmę za tworzenie opakowań zdatnych do recyklingu, ba, nawet zachęcają do tego. Cieszę się że niektórzy jeszcze myślą o dbaniu o naszą planetę. Żel peelingujący jest zamknięty w opakowaniu typu klik, które gdy mamy mokre ręce może nam sprawić troszkę kłopotu. Nawet jak zostawimy kosmetyk otwarty, nie ma mowy o wylaniu się. Konsystencja jest gęsta, podobna do galaretki. Niestety, ciężko go wydobyć z opakowania. Co do zapachu, pachnie świeżą, naturalną miętą, jednak czujemy go jedynie podczas kąpieli, w żaden sposób nie utrzymuje się na skórze. Drobinki są bardzo malutkie jak można zauważyć na załączonym obrazku, dlatego jego działanie należy do bardzo delikatnych. Oczyszcza skórę i chłodzi ją, dlatego polecam go używanie w porach letnich. Do tego jest bardzo wydajny, używam go na przemian wraz z żelem z tej firmy i żel mam już w połowie, a zużycie peelingu jest bardzo małe. Czy kupię ponownie? Jestem zwolenniczką intensywnych zdzieraków, więc pewnie się nie skuszę, jednak polecam innym, jedynie wydobycie produktu może być uciążliwe, ale to można załatwić poprzez przelanie go do innego opakowania :)

Spotkałyście się wcześniej z tym produktem? Jakie jest wasze zdanie?
Pozdrawiam i życze miłego wieczoru :*

wtorek, 17 czerwca 2014

101. Sezon anime lato 2014 - moja lista do obejrzenia

        Dzisiejszy wpis jest przeznaczony dla bardzo dla grupy, która zajmuje się oglądanie anime. Nie od dziś wiadomo, że traktuję to jako hobby. Ciągnie mnie do tego o wiele bardziej niż do seriali i filmów. Dla niektórych może wydawać się to bardzo dziwne i dziecinne, ale nigdy nie chciałam być "zwyczajna" i chcę robić to, co uwielbiam. Moja pasja Krajem Kwitnącej Wiśnii rozpoczęła się wiele lat temu... Jeżeli chcecie poznać tą historię, piszcie w komentarzach, uwielbiam o tym mówić. Chcę Was zapoznać z seriami anime, które w tym sezonie przykuły moją uwagę :)

1. Akame ga Kill!
Tatsumi pragnie, by z jego wioski zniknęły głód i ubóstwo. W celu uzyskania pieniędzy, chce zaciągnąć się do wojska w stolicy Imperium. Gdy dociera do celu, został okradziony ze wszystkich oszczędności przez ładną dziewczynę. Na szczęście spotyka inną dziewczynę, której dobroć zdaje się nie mieć żadnych granic. Bohater dowiaduje się o grupie assasinów, którzy pod osłoną nocy zabijają obywateli tego miasta. Kilka godzin później, Tatsumi ma spotkanie twarzą w twarz z ową grupą.
Data premiery: 7 lipiec (w Japonii)

2. Aldnoah.Zero
Fabuła rozgrywać się będzie w roku 1972. Przed wydarzeniami ukazanymi w anime, ludzkość poprzez znalezienie portalu na Księżycu dokonała kolonizacji Marsa. Niestety, doszło do konfliktu zbrojnego, w wyniku którego portal wyrwał się spod kontroli i zniszczył powierzchnię Księżyca. W konsekwencji ziarno wojny zostało zasiane.
Data premiery: 6 lipiec (w Japonii)
3. Ao Haru Ride
Futaba Yoshioka ma kilka powodów, dla których chce zmodernizować swój wizerunek i życie jako nowa uczennica liceum. Nie znosi chłopców, ponieważ często jej się przyglądają, sprawiając że nie wie jak powinna się zachować. Dlatego zawsze starała się trzymać tylko z dziewczynami. Za czasów gimnazjum spotkała Kou Tanakę, który wydawał się być inny niż reszta. Coraz częstsze przypadkowe spotkania, rozmowy doprowadziły do tego, że dziewczyna uważała że to wszystko zamieni się w miłość. Jednak tak się nie stało. Dowiedziała się że chłopak się przeprowadza i nigdy go już nie zobaczy. Kilka lat później sytuacja ta się gwałtownie zmienia. W nowym liceum zauważyła nauczyciela bardzo podobnego do jej poprzedniej miłości a także spotkała młodego chłopaka, który sprawił, że serce zaczęło bez powodu bić szybciej.
Data premiery: 8 lipiec (w Japonii)
4. Fate/kaleid liner Prisma☆Illya 2wei
Jak byście zareagowali, gdyby do łazienki podczas wieczornych ablucji wpadła wam przez okno gadająca różdżka i zaczęła intensywnie zachęcać do zostania magical girl? Illyasviel von Einzbern, która znalazła się właśnie w takiej sytuacji, miała podobne obawy, mimo że wyżej wymienionej serii znać nie mogła. I kto wie, czy nie zrobiłaby najlepiej, wykopując gadające ustrojstwo za okno? Ale z drugiej strony, jaka nastoletnia dziewczyna by tak uczyniła?
Data premiery: 10 lipiec (w Japonii)

5. Free Eternal Summer
Historia tak naprawdę rozpoczyna się w momencie, kiedy czwórka chłopców należących do tego samego klubu pływackiego, postanawia wziąć udział w sztafecie pływackiej. Po tym wydarzeniu ścieżki naszych bohaterów rozchodzą się, aby ponownie zejść się w liceum – gdzie Nagisa upiera się, aby przywrócić do życia ich klub pływacki. Początkowo niechętne nastawienie do pomysłu Haruki zmienia się diametralnie, a obawy Makoto wzrastają, gdy na horyzoncie pojawia się stary przyjaciel, Rin, który nie wiadomo dlaczego po latach milczenia ma do chłopców jakieś straszliwe, bliżej nieokreślone wąty, a na dodatek, jako że uczęszcza do innej szkoły, słynącej ze swojego klubu pływackiego, ni z tego, ni z owego staje się rywalem. Aby założyć klub, potrzeba jednak czterech członków.
Data premiery: 3 lipiec (w Japonii)

6. Futsuu no Joshikousei ga [Locodol] Yatte Mita
Historia opowiada o dwóch nastolatkach: Nanako i lekko bezmyślnej Yuriko, które zostają idolkami w swoim mieście. Dziewczyny udzielają wywiadów (w miejscowym centrum handlowym), pojawiają się w telewizji (niskobudżetowej kablówce) a także wykonują koncerty...na dachu domu towarowego.
Data premiery: 4 lipiec (w Japonii)

7. Glasslip
Historia opowiada o szóstce licealistów, któzry spotkali się podczas wakacji. Główną bohaterką jest Touko Fukami, 17-latka urodzona w prefekturze fukui. Jej największym marzeniem jest stać się artystką.
Data premiery: 3 lipiec (w Japonii)







8. Hanamonogatari
Kolejna część z serii Monogatari. Tym tazem historia toczy się w czasie kiedy Suruga Kanbaru kończy szkołę średnią.
Data premiery: 16 sierpień (w Japonii)











9. Psycho-Pass new edit version
Akcja ma miejsce w samowystarczalnej Japonii, odciętej od reszty świata, kierowanej przez Sybill - system komputerowy potrafiący przeskanować człowieka, analizując jego talenty, słabości, a nawet skłonność do popełnienia przestępstwa. Główna bohaterka, Tsunemori Akane, po ukończeniu szkoły i zdaniu egzaminów z najwyższą możliwą notą zostaje przydzielona do specjalnej jednostki policji zajmującej się prewencją- eksterminacją ludzi, których psycho-passs przekroczył bezpieczną granicę. Wymaga się od niej bezwzględnego posłuszeństwa i żelaznych ideałów, na których szczycie oczywiście musi stać stworzony przez Sybill porządek, w którym ludzi dzieli się na tych z czystym i z tych z zamglonym pass'em.
Data premiery: 10 lipiec (w Japonii)

10. Shirogane no Ishi Argevollen
Dwa państwa: Arandas i Ingelmia od dawna już toczą ze sobą wojnę. Młody Tokimune należy do jednego z oddziałów Arandas. Ratuje on dziewczynę o imieniu Jamie, która została zaatakowana przez siły wroga. Chłopiec, by przetrwać, zasiada za sterami nowej broni, którą jest właśnie tytułowy Argevollen.
Data premiery: 3 lipiec (w Japonii)






11. Sword Art Online 2
Drugi sezon Sword Art Online. Na te anime wyczekuję najbardziej ponieważ pierwsza seria była bardzo ciekawa :)
Czego będzie dotyczył sezon dalej jest nieznane.
Data premiery: 5 lipiec (w Japonii)










12. Tokyo Ghoul
Fabuła skupia wokół ucznia liceum imieniem Kaneki, który pewnego dnia w kawiarni spotyka tajemniczą dziewczynę - Rize. Od tego momentu wspólnie będą stawiali czoła potworom nawiedzającym Tokyo - stolicę Japonii bowiem opanowały pożerające ludzi stwory.
Data premiery: 4 lipiec (w Japonii)








13. Zankyou no Terror
Hasło przewodnie anime to "Pociągnij za spust i skończ z tym światem". Anime ma rozpocząć się od ataku terrorystycznego na Tokio, który wywołała dwójka niepozornych licealistów. Wybudzili tym kraj z letargu i pod pseudonimem "Sfinks" grają ze światem w krwawą grę w kotka i myszkę. 
Data premiery: 11 lipiec (w Japonii)











A Wy co zamierzacie oglądać w wakacje? Chętnie zobaczę Wasze listy filmów, seriali itp :)
Znajdziecie mnie również na:

sobota, 14 czerwca 2014

100. Małe nowości kosmetyczne

            Dopiero teraz dociera do mnie, że za niecałe 2 tygodnie będę znała już swoje wyniki z matur. Mam nadzieję że wszystko zdałam, bo co do polskiego mam wielkie wątpliwości. Nawet jak zalicze przedmioty, 30% mnie nie satysfakcjonuje, ponieważ zamierzam studiować. Trzeba być dobrej myśli. Dzisiaj chcę Wam pokazać dosłownie kilka produktów, które w ostatnim czasie wpadły w moje łapki. Możliwe, że nie tylko na tych nowościach się skończy, ponieważ na początku lipca jadę do chłopaka na długie wakacje. Jednak wszystkiego dowiecie się w swoim czasie :)

1. Butterfly collection, Single lakier do paznokci nr 394 - kolejny odcień fioletu w moich zbiorach. Dostałam go z "wymianki" z dziewczyną mojego chłopaka.. Te lakiery można kupić za 2 zł w osiedlowej drogerii, przynajmniej ja je znalazłam w Merkurym.

2. Maybelline Express Finish lakier do paznokci nr 256 smokestack - nie miałam jeszcze żadnego lakieru z tej firmy. Co więcej pierwszy raz widzę tą serię. Jestem bardzo ciekawa jak wyglądają i jak długo się trzymają na moich paznokciach. Kolorek jest dość ciemny, więc pewnie nie prędko u mnie zagości

3. Marion, Kuracja z olejkiem arganowym - bardzo chcę teraz zadbać o moje włosy. Z natury mam gęste i grube, dlatego odpowiednio wypielęgnowane mogłyby stać się moim wielkim atutem. Wiele pozytywnych opinii słyszałam o olejku arganowym, dlatego to było główną przyczynąkupna tego produktu.

4. Eveline cosmetics, Fresh&Soft Matujący krem nawilżający - mój matujący z Siarkowej mocy już niedługo się skończy dlatego szukałam jakiegoś innego. Wybrałam ten ze względu na to że jest na dzień i na noc, co przyda mi sięna wyjeździe bo zawze lepiej wziąć jedno pudełeczko niż dwa. Do tego będzie nawilżać co w lato jest niezbędne

5. Eveline cosmetis, Argan Oil Krem do depilacji miejsc wrażliwych- zawsze chciałam wypróbować ten sposób depilacji. Troszkę się boję (nie wiem czego :D) ale szukając odpowiedniego kremu, ten jakoś wyglądam wzbudził moje zaufanie. Mam nadzieję że sie spisze :)


A Wy co ostatnio kupiłyście? Wybieracie się gdzieś na wakacje?
Znajdziecie mnie również na: